
Polskie jury jako jedyne w Europie dało Izraelowi 12 punktów w tegorocznym finale Konkursu Piosenki Eurowizji. Skandal? Niekoniecznie — podkreśla TVP i niektórzy z jurorów, wskazując na efekt działania algorytmu, o którym większość widzów nie ma pojęcia. Problem w tym, iż jurorzy choćby głosując osobno, byli w zasadzie zgodni co do oceny Izraela.