Niewielu polskich aktorów cieszy się taką sympatią i uznaniem widzów jak Piotr Fronczewski. Na przestrzeni ponad pięciu dekad kariery wielokrotnie udowadniał, iż potrafi skraść film lub serial choćby wtedy, gdy pojawia się na ekranie tylko na chwilę. Aktor, wokalista, mistrz dubbingu i niezapomniany król dyskotek Franek Kimono – przez lata stworzył galerię postaci, które na trwałe zapisały się w historii polskiej kultury popularnej. Z okazji jego 80. urodzin przypominamy pięć kreacji, które najlepiej pokazują skalę talentu i charyzmy tego wyjątkowego artysty.


![]()
![]()

Piotr Fronczewski: Najlepsze role

Akademia pana Kleksa
1983
2h 38m
Muzyczny
Fantasy
Dla dzieci
Krzysztof Gradowski
Polska
ZSRR
Muzyczny
Fantasy
Dla dzieci
Piotr Fronczewski
Sławomir Wronka
Może i "Akademia pana Kleksa" z 1983 roku pod wieloma względami się zestarzała i nie dorasta do standardów tego, co rozumiemy dziś przez "widowisko fantasy". Występ Piotra Fronczewskiego w roli Kleksa pozostaje jednak wciąż elektryczny i ikoniczny. Fakt, iż Tomasz Kot nie dorównał swojemu poprzednikowi, to zupełnie nie wina Kota – ba, to choćby nie wypadkowa generalnej słabości nowej wersji "Akademii...". Po prostu Fronczewski zagrał TAK dobrze. Kluczem było to, by potraktować Kleksa absolutnie na poważnie, choćby w jego najabsurdalniejszych momentach. Nieważne, czy śpiewał o dzikim dziku, zmniejszony drzemał w szklance czy pochmurnie wyrażał żal, iż nie zdąży opowiedzieć swoim podopiecznym wszystkich bajek, które chciał – Fronczewski zwyczajnie stał się Kleksem.

Konsul
1989
1h 44m
Sensacyjny
Komedia
Mirosław Bork
Polska
Sensacyjny
Komedia
Piotr Fronczewski
Maria Pakulnis
Tytułowy bohater komedii kryminalnej Mirosława Borka to legenda PRL-owskiego półświatka. Dzięki inteligencji, charyzmie i bezgranicznej pewności siebie oszust Czesław Śliwa alias Jack Ben Silberstein potrafił przekonać otoczenie, iż jest inżynierem, dyplomatą i wpływowym urzędnikiem. Jego najbardziej spektakularnym wyczynem było stworzenie i prowadzenie przez ponad miesiąc fikcyjnego konsulatu, w którym organizował imprezy dla lokalnych oficjeli. Fronczewski stworzył w "Konsulu" fascynujący portret człowieka czynu, który wykorzystuje nie tylko ludzką łatwowierność, ale także słabości socjalistycznego systemu. Dzięki niezwykle magnetycznej kreacji aktora widz zaczyna rozumieć, dlaczego niemal każdy, kto spotkał Silbersteina, ulegał jego urokowi.
Tata, a Marcin powiedział...
1993 - 1999
8m
Komedia
Wojciech Adamczyk
Polska
Komedia
Ewelina Ruckgaber
Mikołaj Radwan
Wśród wielu pamiętnych kreacji Piotra Fronczewskiego nie sposób pominąć roli ojca w kultowym serialu "Tata, a Marcin powiedział...”. Choć produkcja składała się z zaledwie kilkuminutowych scenek, przez lata stała się jednym z symboli telewizji lat 90. Fronczewski wcielał się w nim cierpliwego tatę, który z humorem i spokojem odpowiadał na kolejne rewelacje przynoszone przez syna po rozmowach z tytułowym Marcinem. Zwyczajne rozmowy o codziennych sprawach zamieniały się w błyskotliwe, zabawne i często zaskakująco trafne komentarze do rzeczywistości. To właśnie ta ciepła, pełna lekkości kreacja sprawiła, iż dla wielu widzów Fronczewski na zawsze pozostanie nie tylko Panem Kleksem, ale również serialowym tatą, którego odpowiedzi na trudne pytania pamięta się do dziś.
Rodzina zastępcza
1999 - 2004
25m
Familijny
Komedia
Wojciech Adamczyk
Michał Kwieciński
Polska
Familijny
Komedia
Piotr Fronczewski
Gabriela Kownacka
Rola Jacka Kwiatkowskiego, czyli głowy tytułowej "Rodziny zastępczej" (kontynuowanej jako "Rodzina zastępcza plus"), przyniosła Fronczewskiemu ogromną sympatię publiczności. Aktor płynnie przeszedł od rodzica ciekawskiego jedynaka z "Tata, a Marcin powiedział…" do opiekuna całej gromadki. Widzowie pokochali bohatera za troskę i czułość, z jakimi odnosił się do dzieci, a także ironiczne poczucie humoru widoczne przede wszystkim w jego relacjach ze szwagierką Ulą (Maryla Rodowicz) i sąsiadem Jędrulą (Tomasz Dedek). Choć emisja zakończyła się w 2009 roku, serial przez wielu widzów do dziś wspominany jest z sentymentem. Nie mamy wątpliwości, iż duża w tym zasługa kreacji Fronczewskiego.

Ziemia obiecana
1974
2h 59m
Obyczajowy
Andrzej Wajda
Polska
Obyczajowy
Daniel Olbrychski
Wojciech Pszoniak
Łatwiej jest pokazać swój talent, kiedy gra się w filmie pierwsze skrzypce i wszystko jest podporządkowane tej kreacji. Prawdziwy kunszt często poznaje się jednak, kiedy aktor występuje w filmie w roli drugoplanowej, a mimo to nie daje się przyćmić gwiazdom grającym na najwyższym poziomie Tak jest właśnie z Fronczewskim w filmie "Ziemia obiecana". Aktor wcielił się w małą, acz istotną rolę Horna. Na tle wielkich kreacji Pszoniaka czy Olbrychskiego łatwo mógł zostać zignorowany. A jednak Fronczewski nie dał się. Jego Horn to kreacja mistrzowska w każdym calu, sprawiająca, iż każdy, kto widział "Ziemię obiecaną", będzie go dobrze i długo wspominał. Aktorskiej arcydzieło w filmowym arcydziele.


















