Amanda Seyfried ma na koncie role wymagające od niej sporej odwagi przed kamerą, między innymi w "Zabójczym ciele" i "Królowej XXX". Dziś aktorka inaczej podchodzi jednak do scen intymnych. W rozmowie podczas Hamptons International Film Festival zdradziła, iż z tego powodu zrezygnowała z udziału w jednym z seriali.
Seyfried opowiedziała o swojej decyzji w rozmowie z Alekiem Baldwinem: Odrzuciłam serial, w którym musiałabym bez przerwy uprawiać seks. Nie ma znaczenia, z kim. Nie chcę tego robić. Czuję się z tym niekomfortowo i na ten moment nie mam na to ochoty.
Aktorka podkreśliła, iż zmieniła się jej perspektywa, między innymi dlatego, iż ma teraz dzieci, które obserwują jej zawodowe wybory: Nasza praca jest dziwna, a im jestem starsza, tym dziwniejsza mi się wydaje. Musimy odgrywać romantyczne relacje z ludźmi, z którymi prywatnie nic nas nie łączy. Czasami to świetna zabawa, a czasami bardzo krępujące doświadczenie. Nie mogę uwierzyć, iż kiedyś podchodziłam do tego tak: "Musimy się całować? Świetnie! Ale super! Przecież umiem się całować. (...) Mogę to robić z atrakcyjną osobą i jeszcze mi za to płacą".
Dziś Seyfried patrzy na to inaczej i stwierdza, iż nie chce być naga przed obcym człowiekiem. Nie oznacza to jednak, iż aktorka całkowicie wyklucza udział w podobnych produkcjach w przyszłości. Jak zaznaczyła, być może za jakiś czas jej podejście się zmieni.
Ostatnio mogliśmy oglądać Seyfried m.in. w "Testamencie Ann Lee" oraz "Pomocy domowej".
Seyfried: "Nasza praca jest dziwna"
Seyfried opowiedziała o swojej decyzji w rozmowie z Alekiem Baldwinem: Odrzuciłam serial, w którym musiałabym bez przerwy uprawiać seks. Nie ma znaczenia, z kim. Nie chcę tego robić. Czuję się z tym niekomfortowo i na ten moment nie mam na to ochoty.
Aktorka podkreśliła, iż zmieniła się jej perspektywa, między innymi dlatego, iż ma teraz dzieci, które obserwują jej zawodowe wybory: Nasza praca jest dziwna, a im jestem starsza, tym dziwniejsza mi się wydaje. Musimy odgrywać romantyczne relacje z ludźmi, z którymi prywatnie nic nas nie łączy. Czasami to świetna zabawa, a czasami bardzo krępujące doświadczenie. Nie mogę uwierzyć, iż kiedyś podchodziłam do tego tak: "Musimy się całować? Świetnie! Ale super! Przecież umiem się całować. (...) Mogę to robić z atrakcyjną osobą i jeszcze mi za to płacą".
Dziś Seyfried patrzy na to inaczej i stwierdza, iż nie chce być naga przed obcym człowiekiem. Nie oznacza to jednak, iż aktorka całkowicie wyklucza udział w podobnych produkcjach w przyszłości. Jak zaznaczyła, być może za jakiś czas jej podejście się zmieni.
Ostatnio mogliśmy oglądać Seyfried m.in. w "Testamencie Ann Lee" oraz "Pomocy domowej".
"Pomoc domowa" - zwiastun














