Jak podaje serwis „Super Express”, Joanna Opozda poinformowała w mediach społecznościowych o zakończeniu wieloletniego sporu sądowego z Antonim Królikowskim. Jak przekazała, sąd zdecydował o powierzeniu jej pełnej władzy rodzicielskiej nad synem Vincentem. Jednocześnie ojciec dziecka nie został całkowicie pozbawiony możliwości utrzymywania z nim kontaktu.
Joanna Opozda o wyroku
Aktorka opublikowała wpis, w którym podkreśliła, iż nie odbiera wyroku jako osobistego zwycięstwa. Jak zaznaczyła, najważniejsze jest dla niej poczucie bezpieczeństwa syna oraz przekonanie, iż dobro dziecka zostało postawione na pierwszym miejscu.
Sprawa między byłymi partnerami toczyła się przez kilka lat. Oprócz orzeczenia rozwodu sąd rozstrzygnął również kwestie związane z wykonywaniem władzy rodzicielskiej nad kilkuletnim Vincentem. Z informacji przekazanych przez Opozdę wynika, iż od tej pory wszelkie decyzje dotyczące wychowania, edukacji czy leczenia dziecka będzie podejmowała samodzielnie.
Nie oznacza to jednak całkowitego zerwania relacji ojca z synem. Jak poinformowała aktorka, sąd szczegółowo uregulował zasady kontaktów. Według przedstawionych przez nią informacji Antoni Królikowski będzie mógł spotykać się z dzieckiem po ukończeniu warsztatów rozwijających kompetencje wychowawcze. Dodatkowo pierwsze kontakty mają odbywać się w obecności psychologa i zgodnie z harmonogramem określonym przez sąd.
Pozbawienie władzy rodzicielskiej to nie zakaz kontaktów
Polskie przepisy przewidują, iż pozbawienie władzy rodzicielskiej nie jest równoznaczne z zakazem kontaktów z dzieckiem. Rodzic traci możliwość współdecydowania o najważniejszych sprawach dotyczących małoletniego, takich jak leczenie, edukacja czy miejsce zamieszkania. Prawo do spotkań, rozmów telefonicznych lub utrzymywania innych form kontaktu może jednak zostać zachowane, o ile sąd nie uzna, iż byłoby to sprzeczne z dobrem dziecka.
Kodeks rodzinny i opiekuńczy wskazuje, iż pozbawienie władzy rodzicielskiej następuje w sytuacjach, gdy istnieje trwała przeszkoda w jej wykonywaniu albo rodzic rażąco zaniedbuje swoje obowiązki lub nadużywa przysługujących mu praw. Jednocześnie przepisy przewidują możliwość przywrócenia władzy rodzicielskiej, jeżeli przyczyny, które doprowadziły do jej odebrania, przestaną istnieć.
Joanna Opozda nie ujawniła szczegółowych motywów, którymi kierował się sąd przy wydawaniu orzeczenia. Podkreśliła jednak, iż nie zamierza utrudniać budowania relacji między ojcem a synem, o ile będzie się to odbywać zgodnie z warunkami określonymi przez sąd i z poszanowaniem dobra dziecka.







