Archie i Lilibet chodzili do szkoły tylko dwa dni. Harry i Meghan nagle podjęli decyzję

zycie.news 4 godzin temu
Zdjęcie: Harry and Meghan Markle / YouTube: BBC


Harry i Meghan mieli być zadowoleni zarówno ze szkoły, jak i nauczycieli. Problem pojawił się jednak w zupełnie innym miejscu. Zespół odpowiedzialny za ochronę rodziny uznał, iż codzienne dojazdy nie pozwalają zapewnić dzieciom odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa.

Powrót Harry'ego i Meghan Markle do Wielkiej Brytanii oznacza dla całej rodziny ogromną zmianę. Przez ostatnich sześć lat mieszkali w Kalifornii, gdzie wychowywali swoje dzieci. Teraz 7-letni książę Archie i 5-letnia księżniczka Lilibet po raz pierwszy wspólnie rozpoczęli rok szkolny w Wielkiej Brytanii.

Początek nowego etapu nie przebiegł jednak zgodnie z planem.

Zaledwie dwa dni po rozpoczęciu zajęć zapadła decyzja o zmianie szkoły.

Archie i Lilibet byli w szkole tylko dwa dni

Jak potwierdził rzecznik księcia i księżnej Sussex, powodem nie były problemy związane z nauką, zachowaniem dzieci czy samą placówką.

Decyzja została podjęta po konsultacjach z zespołem odpowiedzialnym za bezpieczeństwo rodziny. najważniejsze okazały się odległość między domem a szkołą oraz duże natężenie ruchu na trasie.

Codzienne przewożenie Archiego i Lilibet wymaga odpowiedniej organizacji ochrony. W przypadku zatłoczonych dróg i dłuższego dojazdu zespół miał uznać, iż zapewnienie adekwatnego poziomu bezpieczeństwa byłoby operacyjnie zbyt trudne.

Harry i Meghan musieli więc gwałtownie poszukać innego rozwiązania.

Harry i Meghan byli zadowoleni ze szkoły

Przedstawiciele pary szczególnie podkreślają, iż zmiana nie jest formą krytyki pierwszej placówki.

Wręcz przeciwnie. Rodzina miała bardzo dobrze oceniać szkołę, nauczycieli i sposób, w jaki przyjęto Archiego oraz Lilibet.

Rzecznik Sussexów zaznaczył, iż rodzice są wdzięczni pracownikom placówki za troskę i opiekę nad dziećmi. Decyzja miała wynikać wyłącznie z praktycznych problemów związanych z bezpieczeństwem podczas codziennych przejazdów.

Według informacji przytaczanych przez brytyjskie i amerykańskie media dzieci również dobrze czuły się w pierwszej szkole. To miało dodatkowo utrudnić rodzicom podjęcie decyzji o ich przeniesieniu.

Ostatecznie kwestie bezpieczeństwa okazały się ważniejsze.

Archie i Lilibet mają już nową szkołę

Dzieci Harry'ego i Meghan mają kontynuować naukę w innej placówce znajdującej się bliżej miejsca zamieszkania rodziny.

Nazwa szkoły nie została ujawniona. Nie podano również dokładnego adresu domu Sussexów w Wielkiej Brytanii. Informacje te są celowo chronione ze względu na prywatność i bezpieczeństwo dzieci.

Zmiana oznacza, iż Archie i Lilibet muszą w bardzo krótkim czasie ponownie przyzwyczaić się do nowego miejsca, nauczycieli i kolegów.

To szczególnie duże wydarzenie, ponieważ cała rodzina dopiero niedawno przeprowadziła się z USA do Wielkiej Brytanii. Harry i Meghan wrócili z dziećmi po sześciu latach życia w Kalifornii.

Bezpieczeństwo Harry'ego od lat budzi emocje

Sprawa szkoły ponownie zwróciła uwagę na problem ochrony księcia Harry'ego i jego najbliższych.

Po tym, jak Harry i Meghan w 2020 roku przestali pełnić obowiązki pracujących członków rodziny królewskiej, zmieniły się również zasady dotyczące ich ochrony podczas pobytów w Wielkiej Brytanii.

Książę przez lata kwestionował sposób, w jaki brytyjskie władze podejmowały decyzje w tej sprawie. W 2025 roku przegrał postępowanie apelacyjne dotyczące zasad zapewniania mu policyjnej ochrony.

Rodzina korzysta więc także z prywatnej ochrony. Problem polega na tym, iż prywatni ochroniarze w Wielkiej Brytanii nie dysponują wszystkimi możliwościami, jakie mają funkcjonariusze państwowych służb.

Właśnie dlatego choćby tak codzienna czynność jak droga dzieci do szkoły może w przypadku Sussexów wymagać znacznie bardziej skomplikowanych przygotowań.

Sytuacja Harry'ego i Meghan jest w tej chwili ponownie analizowana

Co ciekawe, kwestie dotyczące bezpieczeństwa rodziny są w tej chwili ponownie rozpatrywane.

Reuters informuje, iż odpowiednie brytyjskie gremium analizuje sytuację Harry'ego, a po raz pierwszy od wyjazdu pary z Wielkiej Brytanii ponownie przygląda się również kwestii ochrony Meghan.

Nie wiadomo jeszcze, do jakich decyzji doprowadzi ta analiza.

Harry wielokrotnie przekonywał, iż bezpieczeństwo jego żony i dzieci jest jednym z najważniejszych czynników wpływających na możliwość częstszego przebywania rodziny w Wielkiej Brytanii.

Teraz temat nabiera jeszcze większego znaczenia, ponieważ Sussexowie zdecydowali się ponownie zamieszkać w kraju.

Nowy początek okazał się bardziej skomplikowany

Powrót miał być początkiem nowego rozdziału dla rodziny. Archie i Lilibet mieli rozpocząć naukę w Wielkiej Brytanii, a dzieci Harry'ego zyskać możliwość bliższego poznania kraju, w którym wychowywał się ich ojciec.

Pierwsze dni pokazały jednak, iż przeprowadzka niesie ze sobą problemy, których nie da się rozwiązać wyłącznie wyborem odpowiedniej szkoły.

Pierwsza placówka miała odpowiadać rodzinie pod względem edukacyjnym i atmosfery. Ostatecznie przesądziła jednak logistyka.

Po zaledwie dwóch dniach Archie i Lilibet musieli więc ponownie zmienić swoje szkolne otoczenie. Tym razem rodzice zdecydowali się na placówkę, do której codzienny dojazd ma być łatwiejszy do zabezpieczenia.

Dla Harry'ego i Meghan może to być dopiero początek wyzwań związanych z układaniem życia rodziny po powrocie do Wielkiej Brytanii.

Idź do oryginalnego materiału