Artur Orzech po finale Eurowizji zwrócił się do krytyków: radzę zachować umiar
Zdjęcie: Artur Orzech po raz 28. komentował Eurowizję (zdj. Opole, czerwiec 2025 r.)
— Z Eurowizją jest troszkę jak z rolnictwem — coś pan zasieje, a nie wiadomo, ile z tego wyrośnie — mówi Artur Orzech, który po raz 28. komentował finał Konkursu Piosenki Eurowizji. W rozmowie z Onetem opowiada o zwycięstwie Bułgarii, sukcesie Alicji Szemplińskiej, protestach wokół Izraela i zmieniającej się formule konkursu. — Gdybym miał patent na wygrywanie Eurowizji, siedziałbym teraz gdzieś na Karaibach i moczył nogi w basenie — śmieje się.











