"Backrooms: Bez wyjścia" nie straszy, za to głęboko niepokoi. Przed sobą mamy horror, który zafundował nam kapitalizm. Każdy, kto dorastał, słysząc pochwały na cześć amerykańskiego snu, już wie, iż ta bajka nie kończy się happy endem. W pełnometrażowym debiucie Kane Parsons otwiera gabinet osobliwości z nadzieją, iż znajdzie w nim miejsce na jak najwięcej eksponatów. Niestety w jego zatłoczonych "tylnych pokojach" łatwo się pogubić.