Ma 83 lata i 31 tysięcy książek w katalogu. Od 18 lat prowadzi społeczną bibliotekę na gdańskich Stogach. Bez etatu. Bez stałego wsparcia miasta. Dziś mówi portalowi wbijamszpile.pl wprost: współżyję z rakiem, potrzebny jest następca, inaczej wszystko może się rozpaść. Maciej Naskręt rozmawia z Janem Urbanikiem, człowiekiem, który zamiast odpoczywać na emeryturze, wybrał walkę o książki. Maciej Naskręt: Jak Pan trafił do Gdańska? Jan Urbanik: Urodziłem się na Podkarpaciu. Potem był Oświęcim. Szkoła, praca w zakładach chemicznych. W 1968 roku przyjechałem do Gdańska, do powstających Fosforów. Firma potrzebowała chemików. Ściągali ludzi z całej Polski. W Oświęcimiu nie było szans na

![Książka pełna Towarów [TOWARY MODNE 335]](https://i1.ytimg.com/vi/bjnNC4uG4gM/maxresdefault.jpg)




