
Nigdy nie ukrywam, iż kiedy słyszę piękny język Goethego to Wacław grzmi bardziej. Tak blek metal w rodzimych językach smakuje najbardziej ale kiedy tym językiem jest germański to cała reszta traci znaczenie bo w tym języku jest największa siła i przekaz.
Ostatnio tak sobie przeglądałem na MA właśnie zespoły z Germanii i Austrii, które potrafią grać blek, który mnie kręci i w zalewie setek nazw tak jakoś instynktownie przykuła mą uwagę właśnie ta czyli jednoosobowy blek z Saxoni.
Już od pierwszych taktów otworzyłem okno a iż akurat przejeżdżał jakiś bambo z plecakiem pyszne jak z automatu krzyknąłem o pięć piwek.
To jest granko, gdzie wokal jest instrumentem jak powinno być w każdym bleku z państw tysiącletniej rzeczy. Kiedy słyszy się te frazy przy ściszonych instrumentach to wiesz, iż musi być die Kraft fur Deutschland. Kolejny plus to zajebistości to cover Permafrost zespołu JFN'a i już jestem cały happy a nie kierwa sad. Przepiękne granie a wy tylko możecie... Nic nie możecie.
BC brak i innych prawilnych mediów więc gówno wam dam do posłuchania poza jakimś jednym yutubkiem.
Skład:
Heldenasche - All instruments, Vocals Totenburg
Dyskografia:
2020 - Spirit [demo]
2020 - Mit unseren Bannern der Sieg! [split]
2022 - Der Abgesang
2022 - Werwolforden [split]
2023 - Im Kampf vereint [split]
2025 - Die Gier des Stahls [kompilacja]
MA: https://www.metal-archives.com/bands/He ... 3540486847
iframe
Statystyki: autor: Hajasz — 41 min. temu















