Chciał, żeby Marvel uśmiercił jego bohatera

filmweb.pl 5 dni temu
Zdjęcie: Michael Douglas chciał, żeby Marvel uśmiercił jego bohatera. Studio odmówiło


W ciągu niemal dwóch dekad istnienia MCU przyciągnęło wielu znakomitych aktorów - wśród nich był Michael Douglas, który dołączył do uniwersum ponad dziesięć lat temu. Aktor był ostatnio gościem podcastu "Happy Sad Confused", gdzie przyznał, iż chciał zakończyć swoją przygodę z Marvelem po dwóch filmach o Ant-Manie. Aktor wcielający się w Hanka Pyma poprosił twórców o uśmiercenie bohatera, ale studio nie przystało na jego propozycję.

"Nie da się z tego wyjść"




Douglas wyjaśnił, iż początkowo zainteresował się udziałem w produkcji wykorzystującej dużo efektów komputerowych. Nigdy wcześniej nie pracował przy filmie opartym na technologii green screenu i chciał przekonać się, jak wygląda taka praca. Z tego powodu poprosił swoich agentów, by znaleźli mu odpowiedni projekt. To niesamowite. Nie ma tam nic poza zielonym ekranem, a oni pokazują ci obrazy tego, jak wszystko będzie wyglądało po ukończeniu filmu.

Z czasem praca przy produkcjach Marvela okazała się jednak wymagająca. Douglas zażartował, iż powinien był dokładniej przeczytać drobny druk w umowie. Podkreślił przy tym, iż Paul Rudd, odtwórca roli Ant-Mana, był wspaniałym aktorem, a cała obsada stanowiła zgraną grupę. Problem polegał na tym, iż trudno było mu później wycofać się z kolejnych występów. Jak stwierdził aktor: Nie da się z tego wyjść.

Douglas zadebiutował jako Hank Pym w filmie "Ant-Man" z 2015 roku. Powrócił do tej roli w "Ant-Manie i Osie" z 2018 roku, "Avengers: Końcu gry" z 2019 roku oraz "Ant-Manie i Osie: Kwantomanii" z 2023 roku. Użyczył również głosu postaci w kilku odcinkach animowanego serialu "A gdyby…?", emitowanego na Disney+ w latach 2021–2023. Na ten moment nie wiadomo, czy pojawi się w którejś z kolejnych części "Avengers".

"Ant-Man i Osa: Kwantomania" - zwiastun





Idź do oryginalnego materiału