19 marca 2026 roku to smutna data dla fanów kina akcji na całym świecie. Odszedł Chuck Norris, znany przede wszystkim z ról w kultowym "Strażniku Teksasu", "Oddziale Delta" czy "Zaginionym w akcji". Mistrz sztuk walki na ekranie mierzył się m.in. z równie legendarnym Brucem Lee w "Drodze Smoka".
Choć Chucka Norrisa, w przeciwieństwie do wielu innych gwiazd kina, nigdy nie łączyły z Polską silne więzy, cieszył się on w naszym kraju szczególnymi względami publiki. Do aktora trafiały liczne listy pisane przez fanów znad Wisły, które doceniały jego twórczość. On sam na temat Polski wypowiadał się z szacunkiem i ciepłem.
"Jest to moja pierwsza wizyta w tym kraju, ale bardzo długo czekałem na przyjazd do Polski. Ze wszystkich państw europejskich to właśnie od polskich fanów dostaję najwięcej listów. Cieszę się, iż tu jestem" – tak Chuck Norris relacjonował swoją podróż do Polski podczas produkcji reklamy dla Banku Zachodniego WBK w programie "Dzień dobry TVN" w 2012 roku. Aktor wspomniał wówczas, iż chciałby pokazać nasz kraj swoim dzieciom.
Chuck Norris pochwalił także działalność WOŚP
Chuck Norris odniósł się kolejny raz do naszego kraju za pośrednictwem social mediów niemal dekadę później. Tak wypowiadał się o WOŚP w trakcie 29. finału w 2021 roku: "Wow! Świetna robota. Robicie z całą organizacją świetną robotę. Bądźcie silni, nigdy się nie poddawajcie i wiedzcie, iż to, co robicie, jest bezcenne. Trzymajcie się i wszystkiego dobrego, wasz przyjaciel Chuck Norris".
Wypowiedź Chucka Norrisa została opublikowana na profilu Fundacji Braci Collins, która zajmuje się wspieraniem osób w trudnej sytuacji życiowej. Nagranie z amerykańskim aktorem rozpoczynało się słowami "Cześć Jurek!" adresowanymi do Jerzego Owsiaka.
Chuck Norris prowadził aktywne życie, niedawno grał w komedii
Przypomnijmy, iż Chuck Norris nie był mistrzem sztuk walki jedynie na ekranie. Poza kinem również odnosił spektakularne sukcesy. Zdobył czarny pas w kilku różnych sztukach walki. Mowa tu o karate, taekwondo, tang soo do, judo i jiu-jitsu. Tryb życia nie uchronił aktora w pełni przed problemami zdrowotnymi.
Przeszło dekadę temu Chuck Norris doznał zawału serca. Po zdarzeniu aktor powrócił jednak do pełni sił i zdrowia. Regularnie ćwiczył i prowadził aktywny tryb życia. Chwalił się swoją kondycją w social mediach.
Pomimo swojego wieku (niedługo przed śmiercią aktor skończył 86 lat), zagrał jedną z głównych ról w komedii "Zombie Plane". Film będzie zwieńczeniem aktorskiej podróży Chucka Norrisa. U jego boku wystąpił raper Vanilla Ice i piosenkarka Sophie Monk. Na razie nie wiadomo, czy film będzie dostępny w Polsce. Zdjęcia zakończyły się przed śmiercią Chucka Norrisa, będziemy mieć więc okazję podziwiać legendę kina akcji raz jeszcze w jego żywiole.












