Coma otrzymała Fryderyka za swój album koncertowy. Do tego w kategorii "metal". Metalowcy są oburzeni, a internet kpi z jury, które ogłosiło tak dziwny werdykt. Sam zespół jednak pokazuje, jak wizerunkową wpadkę (do tego nie swoją) zamienić w sukces i uczy dystansu. Muzycy z przymrużeniem oka zapowiedzieli... blackmetalową płytę.