Jeśli trafiliście kiedyś na obrazki, które mają w sobie wiele błękitu, okna błędów z Windowsa 95 czy charakterystyczną teksturę paskowanego telewizora u babci, to doświadczyliście młodej estetyki, jaką jest Cybercore.
Y2K czy nie
Mimo iż podobny w niektórych aspektach, to często mylony jest z Y2K, dlaczego? Przyczyn jest wiele, ale jedna z głównych prawdopodobnie wynika z inspirowania się latami 90. i 2000. Cybercore opiera się między innymi na anime, ciałach niebieskich oraz refleksach świetlnych.
Dlaczego anime stało się motywem przewodnim nurtu? Neon Genesis Evangelion, bo na nim głównie będziemy się skupiać, zawiera dużo scen z wolnymi ujęciami i kładzie nacisk na zadumę, melancholie i eteryczny nastrój, co idealnie wpisuje się w nurt Cybercore. Roboty i cybernetyczne stroje, idealnie dopełniają pojęcie retro-futuryzmu.
To, czym znacząco wyróżnia się Cybercore, jest właśnie skupienie na futuryzmie i technologii, gdy Y2K opiera się na wielu paletach kolorów i czerpie inspirację z przeróżnych nurtów, to drugi skupia się na jednej, zimnej, która bardziej pasuje do wyobrażenia przyszłości.
Tęsknota za brakiem doświadczenia
Tytuł pewnie wydaje się dziwny, ale łatwo można wyjaśnić, jaki ma to związek z Cybercorem. John Koening, neolog, w 2012 stworzył słowo, które opisuje tęsknotę za czasami, w których było się za młodym, by doświadczyć ich w pełni, np. ludzie urodzeni w latach 90. z tęsknotą patrzą na lata 80., w których choćby nie istnieli, nazwa tego zjawiska to Anemoia.
To właśnie młodsze pokolenie, które doświadcza „anemoi”, jest odpowiedzialne za stworzenie tego stylu. Jak większość nowych stylów czy trendów swoje początki ma na TikToku czy Pintereście, przez co, gdy wpadło w viral, zainteresowało się tym szersze grono odbiorców i tak zyskało popularność.
Połączenie
Zestawienie odcieni niebieskiego, srebrnego, fioletowego okraszone białymi refleksami przywodzi na myśl lekkie wizualizacje, które odnoszą się do uczucia nostalgii. Dodając do tego metaliczne motyle, stare Flip Phony, planety czy anioły i gradienty, uzyskujemy lekkość melancholii z ciężką nostalgią, która może wprowadzać nas w depresyjny stan.
Dlaczego ktoś chciałby uzyskać taki efekt? Taka jest sztuka, ma wywoływać emocje, sztuką nie są tylko obrazy w muzeum. Wszystko co nas otacza, może wywoływać emocje, jeżeli jesteśmy otwarci na tyle, by dopuścić do siebie takie myśli. Od nas zależy jak będziemy interpretować te emocje.
