Czy "Proud" to trampolina do wielkiej kariery dla obsady? "To jeden z najlepszych polskich seriali"

serialowa.pl 1 godzina temu

Czy „Proud” to faktycznie „jeden z najlepszych polskich seriali”, który może być trampoliną do wielkiej kariery dla Ignacego Lissa i reszty obsady? Ekipa serialu HBO zdradza m.in. jak wyglądał casting do tej produkcji.

„Proud” to nowy polski serial HBO, który napisał i wyreżyserował Karol Klementewicz. Historia Filipa (Ignacy Liss) – młodego, żyjącego z dnia na dzień geja, który nagle musi dorosnąć, gdy umiera jego siostra (Sylwia Boroń) zaczyna odbijać się w Polsce coraz szerszym echem. Czy zatem obsada serialu może liczyć na to, iż „Proud” zwiększy ich popularność i stanie się trampoliną dla ich karier? Redakcja Serialowej miała okazję zapytać o to aktorów oraz twórców.

Proud – jak wyglądał casting do polskiego serialu HBO?

W przeprowadzonych jeszcze przed premierą serialu rozmowach mieliśmy okazję zapytać twórców o sam proces castingu i tego, czego poszukiwali w aktorach. Karol Klementewicz docenił pracę reżyserki obsady Violi Borcuch oraz samych aktorów. Przy okazji przyznał, iż grający główną rolę Ignacy Liss „objawił się” twórcom na dość późnym etapie kompletowania obsady.

— To naprawdę były świetne spotkania i mieliśmy problem z wyborem, ale gdzieś pod koniec tego całego procesu pojawił się Ignacy Liss .(…) Oczywiście znamy go z innych produkcji, ale to jest jego pierwsza główna rola, przeszedł jakąś metamorfozę do tego, żeby być Filipem, wykonał wielką robotę. Każdy gdzieś jest jakimś takim nowym odkryciem, (…) musiałbym wymienić wszystkich.

Mieliśmy wielkie szczęście dzięki Violi Borcuch, która zebrała wszystkich i przez kilka miesięcy spotykaliśmy się w studiu castingowym. Każde to spotkanie, wiecie, było o tyle fantastyczne, iż ta historia, która powstała na papierze, wydawała nam się świetna, a wielkim zaskoczeniem było to, iż każdy z tych aktorów dołożył jakąś cegiełkę i ta opowieść się rozrosła, stała się jeszcze ciekawsza, jeszcze bardziej wielowymiarowa.

Bogumił Lipski, producent serialu, przyznaje jednak, iż castingowy proces trwał w przypadku „Proud” bardzo długo, co było spowodowane faktem znalezienia aktorów, którzy jak najlepiej wpasują się w przygotowane już dla nich role zamiast takich, dla których trzeba będzie tworzyć serialowych bohaterów na nowo.

— Prawda jest taka, iż ten casting trwał długo, ale on trwał długo, ponieważ był bardzo dobry i precyzyjny tekst. I mówiąc szczerze, mówię w tej chwili ze swojej pozycji producenta, iż zależało mi na tym, żeby nie doprowadzić do sytuacji, iż będziemy tekst dopasowywać do, do aktora. Zależało nam na tym, żeby skomponować taki układ aktorski, taki układ energetyczny, który będzie na dzień dobry bardzo się wkomponowywał w ten scenariusz. I żeby tych pewnych takich podstawowych walorów postaci nie trzeba było grać, tylko żeby one były w tych aktorach.

Proud – gwiazdy polskiego serialu HBO i kulisy pracy

Wygląda na to, iż produkcja dokonała dobrego wyboru. Wcielający się w głównego bohatera serialu Ignacy Liss otrzymał bowiem za swoją rolę nagrodę podczas festiwalu Series Mania we Francji. Aktor jednak zaprzecza, gdy pytamy go o to, czy na którymkolwiek etapie produkcji pomyślał, iż ta rola może być dla niego trampoliną do wielkiej kariery. Zamiast tego wskazuje, co urzekło go w scenariuszu.

— Czytając [scenariusz], miałem taką myśl, iż to jest wspaniała historia. Bardzo mnie urzekła ta myśl wiodąca, czyli właśnie to, iż każdy z nas powinien mieć szansę, nie powinniśmy skreślać ludzi, iż nie doceniamy potęgi miłości, siły rodziny. To jest coś takiego, co, co dla mnie jest bardzo, bardzo pasjonujące w tej historii.

(…) Bardzo często jest tak, iż na poziomie scenariusza myślisz sobie o czymś, masz jakieś wyobrażenia, a potem to się gdzieś z tą rzeczywistością zderza. Tutaj bardzo długo było tak, te oczekiwania się budowały, [a] kiedy weszliśmy na plan, nagle czułem, iż „Ej, fajni ludzie, dajemy radę”. Potem, kiedy skończyliśmy te zdjęcia, miałem takie poczucie [dobrze] wykonanej roboty. Potem odbyła się ta Francja, właśnie ten sukces. No więc oczekiwania są ogromne. Oczywiście, ale staram się je powściągać cały czas, no bo nie raz już miałem wielkie oczekiwania, a bywało różnie.

„Proud” (Fot. HBO)

Kamil Studnicki, który wciela się w Olka, przyjaciela głównego bohatera, przyznaje z kolei, iż to jego pierwsza tak duża telewizyjna rola i cieszy się, iż to właśnie „Proud” przedstawi go bliżej światu.

— Ja jestem bardzo szczęśliwy, iż jestem częścią tego projektu. On przyszedł do mnie w bardzo, mam wrażenie, dobrym czasie, kiedy czuję, iż jestem gotowy, żeby tworzyć role i z pewnością siebie budować te postaci. (…) Spotkanie z całą ekipą, z Karolem Klementowiczem, z Bogumiłem Liskim, z Violą Borcuch, mógłbym tutaj wymieniać też aktorów, aktorki… Jest to bardzo istotny serial i też fantastyczny serial, mam wrażenie. Ja go oglądałem już trzy razy (…) i myślę, iż to jest, nie boję się tego powiedzieć, jeden z najlepszych polskich seriali ostatnich kilku dobrych lat.

Przy okazji naszego spotkania zapytaliśmy także, czy ekipa „Proud” jest gotowa na hejt, jaki może wywołać tematyka serialu oraz czy Polska potrzebuje „Proud”. A czy faktycznie jest tak kontrowersyjnie, jak może się wydawać na pierwszy rzut oka? Nasza redakcja widziała już trzy z zaplanowanych ośmiu odcinków i możemy podzielić się z wami naszym wrażeniami: Proud – recenzja serialu.

Proud – kolejne odcinki w piątki w serwisie HBO Max

Idź do oryginalnego materiału