Dawid Kwiatkowski usłyszał od lekarza słowo nowotwór…

obcas.pl 1 godzina temu

Dawid Kwiatkowski o guzie w pęcherzu mówi dziś bez owijania w bawełnę. W podcaście “Bliskoznaczni” wrócił do badań, na które poszedł tylko po to, żeby upewnić się, iż jest zdrowy. Skończyło się płaczem w gabinecie i najdłuższą dobą w jego życiu.

Historię opowiedział wiosną 2026 roku Katarzynie Nosowskiej i Mikołajowi Krajewskiemu, którzy razem prowadzą ten podcast. Wokalista postanowił wtedy przebadać się od stóp do głów, dlatego wykupił kompleksowy pakiet w prywatnym szpitalu.

Już na recepcji usłyszał komentarz na temat swojego wieku, bo tak szeroką diagnostykę częściej wybierają osoby po czterdziestce. Kwiatkowski nie zrezygnował. Początkowo wszystko szło spokojnie i nic nie zapowiadało, iż ten dzień potoczy się zupełnie inaczej, niż planował.

O guzie Dawid Kwiatkowski dowiedział się podczas zwykłego USG

Wszystko zmieniło się w trakcie USG, kiedy lekarz zauważył zmianę w pęcherzu i nie ukrywał przed pacjentem, czego się obawia. Kwiatkowski do dziś pamięta jego słowa.

Wykryli mi guz na pęcherzu. Lekarz powiedział mi, iż to chyba nowotwór.

– relacjonował wokalista.

Przyznał, iż w gabinecie zaczął płakać. Przyszedł się upewnić, iż wszystko jest w porządku, a wyszedł z podejrzeniem poważnej choroby. Pod wpływem strachu składał sobie różne obietnice, a jedną z nich było rzucenie palenia, bo nagle zaczął zupełnie inaczej myśleć o swoim zdrowiu.

Rezonans, tomografia i trzy dni do premiery z Kayah

Po USG ruszyła dalsza diagnostyka, a wokalista przeszedł rezonans magnetyczny z kontrastem oraz tomografię. Lekarze sprawdzali, czym dokładnie jest zmiana i czy w organizmie nie pojawiły się przerzuty. Kwiatkowski wspominał, iż leżał w rezonansie bez ruchu i płakał.

“To był najstraszniejszy dzień w moim życiu.”

– wyznał.

Do premiery jego wspólnego utworu z Kayah zostawały wtedy zaledwie trzy dni. Muzyka nagle zeszła na dalszy plan. Na szczęście czekanie nie trwało długo, bo już następnego dnia Kwiatkowski usłyszał, iż zmiana jest niezłośliwa.

“Po prostu coś tam sobie urosło i jest okej.”

– podsumował z ulgą.

Guz został wycięty. Wokalista musi jednak regularnie zgłaszać się na badania kontrolne, które pozwalają na bieżąco monitorować stan jego zdrowia.

Kwiatkowski apeluje do rówieśników, żeby nie odkładali badań

Gwiazdor zdecydował się mówić o tym publicznie, bo chce dotrzeć do młodych ludzi, którzy odkładają kontrolę zdrowia na później. Jego morfologia wyszła bardzo dobrze. Mimo to dopiero USG pokazało zmianę, która wymagała dalszej diagnostyki.

“Lekarz powiedział mi, aby po morfologii zawsze robić USG brzucha. Ludziom w naszym wieku wydaje się, iż jesteśmy chojrakami i nic nas nie dotyczy. Chyba przez to, czym nas faszerują, wcześniej będziemy takich rzeczy doświadczać”

– przekonywał.

Jego historia pokazuje, iż guz może wykryć badanie u kogoś, kto czuje się świetnie. Zakres profilaktyki najlepiej ustalić z lekarzem, biorąc pod uwagę wiek, objawy i choroby w rodzinie.

Przypomnijmy, iż na początku października 2026 roku ukazała się płyta “Południe”, dziewiąty solowy album Kwiatkowskiego. Krążek zawiera dwanaście utworów, a wcześniej promowały go single “Proszę tańcz”, “Czy wie?” oraz “Później Ci opowiem”. Fani przyjęli go ciepło.

źródło zdjęć: Akpa

Idź do oryginalnego materiału