

O tej ekipie było już chrząkane gdzieś na forum z okazji wydania interesującego demo, które zabrzmiało na tyle obiecująco, iż w kajecie przy Hrob widniał na czerwono wykrzyknik czyli, iż obowiązkowo sprawdzić wszystko co będzie potem.
A potem czyli od 2023 roku była cisza. Cisza jak ta.
Dopiero jakość z początkiem 2026 roku pojawiło się na moim mailu info, iż Memento Mori planuje wydać ich debiut. No skoro MM się za nich wzięła no to musi być dobrze a może jeszcze lepiej.
Kolejny smaczek pojawił się przy ostatniej edycji DINTE, gdzie pośród ekip tam grających widniało logo Hrob.
Tak się też złożyło, iż ich debiutancki album wyszedł dosłownie chwilę przed koncertem ale pomyślałem sobie, iż zobaczę na żywo i wtedy nabędę stosowny album czyli Brána Chladu jak na ironię tytuł bardziej blek metalowy niż kojarzony z det metalem.
Ich koncert otwierał drugi dzień festu więc zapierdalałem sobie w klapeczkach z bananem na japie posłuchać grobowego deta.
Po koncercie miałem jednak mieszane uczucia bo wypadli po prostu dobrze bez ochów i achów. Wacław choćby nie drgnął a sam miałem wrażenie, iż chyba jeszcze trema ich trzymała lub coś w tym stylu. Po występie choćby już miałem płytę w ręku ale finalnie olałem bo coś mi nie pasowało.
No ale w końcu sobie posłuchałem w domu na spokojnie. Niespełna 37 min i siedem kawałków a w zasadzie pięć bo dwa to instrumentalne brzdąkanko.
Znajomy spojrzał na set i syknął to nie sztuka nagrać 20 kawałków po 2-3 min ale sztuka to nagrać do dziesięciu po ponad 5 min.
No i to były prorocze słowa bo te pięć kawałków to właśnie takie 5-9 min są a w dodatku otwierający po intro Chrám prázdnoty trwający ponad siedem minut strasznie zawiewał nudą i aż wcisnąłem się mocniej w fotel bo bałem się co będzie dalej. Kawałek ten to straszny zlepek deciora poprzeplatanego takim nudnym gitarowym doomowym brzdąkankiem w stylu trym, trym na jednej strunie. To właśnie na żywo bardzo mnie irytowało bo brzmiało jakby nie było pomysłów a kawałek trwa ponad 7 minut.
Na całe szczęście kolejny Tiene stromov i wszystkie następne już tego trym, trym nie miały tak dużo a granie doomowe jednak zawierało choćby melodie i sensownie wplecione motywy. Uważam jednak, iż te momenty muszą jeszcze lepiej przemyśleć i bardziej popracować nad łączeniem ich z det metalem bo w tej kwestii zastrzeżeń brak. Jest jak ma być i jak zobowiązuje nazwa.
Podsumowując debiut nie powalił mnie (a bardzo chciałem) ale z drugiej strony jest tam sporo grania, które wciąż daje nadzieję.
Drapię się ciągle po głowie bo są porównywani do Disembowelment ale ło panie jeżeli chodzi o gniecenie doomem to lata świetlne ich jeszcze dzielą od kangurów a grindu wcale nie grają choćby okazjonalnie. Nie wiem komu się oni tak kojarzą.
No i jeszcze ta nieszczęsna okładka, którą z szacunku pominę milczeniem bo styl najgorszy jaki znam a kojarzący się mi tylko z cukierkowymi power metalami. Tak więc chłopaki nie poddawajcie się i zabierać się do pracy aby kolejny album rozwiał wszystkie wątpliwości.
Skład:
Kiko - Guitars (2021-present) Krudus, ex-Goatcraft (live)
Michal - Guitars, Vocals (2021-present) Krudus, Radiation (live)
Vrana - Bass (2023-present) Radiation, ex-Demolizer, ex-Goatcraft
Matej - Drums (2023-present) Krudus
▼ Byli muzycy
Ivana - Bass (2022-2023)
Narran - Drums (2022-2023) Frozen Blood, ex-Dusk Within, Guardians of Asgaard
Narran - Drums (2022-2023) Frozen Blood, ex-Dusk Within, Guardians of Asgaard
▼ Muzycy koncertowi
Peter Biskupič - Guitars (2026-present) Krudus
2023 - Hrob [demo]
2026 - Brána chladu
MA: https://www.metal-archives.com/bands/Hrob/3540527871
iframe iframe
Statystyki: autor: Hajasz — 18 min. temu












