Często pada to samo, bolesne pytanie: dlaczego on się ode mnie oddala. Kobieta czuje, iż robi wszystko, jak trzeba, jest obecna, zaangażowana, empatyczna i wspierająca. A on… znika. Powoli, niemal niezauważalnie. Dzień po dniu.
I wtedy zaczyna się znajomy mechanizm obwinianie siebie. Bo kobiety tak mają. Czują się winne. Biorą odpowiedzialność choćby za to, co wcale nie należy do nich. Szukają winy w swoim zachowaniu, w słowach, w emocjach, w każdym drobnym geście. Rozdrapują rzeczywistość, historie, każdą chwilę bycia razem, żeby zrozumieć, co się stało.
Tymczasem prawda bywa zupełnie inna. Dużo bardziej złożona, często zaskakująca, a czasem wręcz uwalniająca. Bo to, iż on się oddala, nie zawsze ma cokolwiek wspólnego z Tobą. A zrozumienie tego potrafi zmienić wszystko. Gotowa?
Dlaczego on się ode mnie oddala? O niechcianej prawdzieTo moja wina?
Wiele kobiet zna ten scenariusz aż za dobrze, jest on tak częsty, iż aż to boli. Jest jak fatum, któremu towarzyszy odwieczne pytanie – dlaczego zawsze mnie to spotyka?
Jednak od początku. Relacja jest fantastyczna, lekka, ekscytująca, pełna energii, czujesz wyraźnie, iż to jest to. Wszystko jest nowe, świeże, obiecujące, twój entuzjazm zatem rośnie…. Czas jednak mija. Poznajecie się coraz bardziej, coraz bardziej lubicie, a uczucie rozpala się jak ognisko, które z każdą chwilą płonie wyżej i jaśniej. Cieszysz się tym widokiem, rozgrzewasz przyjemnym ciepłem…
Aż nagle coś się zmienia. Nie ma dramatu, ani nie ma wielkiej kłótni. Nie wydarza się też nic, co można by wskazać palcem. Teoretycznie wszystko jest w porządku. A jednak on… jakby się wycofywał. Powoli, po cichu, prawie niezauważalnie, a ogień wyraźnie słabnie…
I właśnie wtedy niemal każda kobieta zadaje sobie to samo pytanie: „Co ja takiego zrobiłam?”, co się stało?
To naturalny odruch, czyli brać odpowiedzialność za coś, co zaczyna boleć.
Ale zatrzymajmy się w tym momencie. To bardzo ważne, bo to, co czujesz, nie oznacza jeszcze, iż to Ty jesteś źródłem problemu. Czasem oddalanie mężczyzny ma znacznie mniej wspólnego z Tobą, niż myślisz. I zaraz nazwę te powody wprost. Gotowa?
Dlaczego on się ode mnie oddala?
On się oddala nie zawsze dlatego, iż nie jest zainteresowany. Oczywiście jest to możliwe i ten aspekt trzeba wziąć pod uwagę. Tylko, iż problem jest taki, iż zbyt często zakładamy właśnie ten powód.
Istnieją inne przyczyny, dobrze znane w psychologii:
- lęk przed bliskością, który pojawia się bardzo często u osób mających inny niż bezpieczny styl przywiązania. To reakcja będąca mechanizmem obronnym, sposobem działania wyniesionym z dzieciństwa, typowa dla chwil, gdy robi się “poważnie”,
- przeciążenie emocjonalne – mężczyzna nie radzi sobie z własnymi emocjami, które są dla niego niezrozumiałe, zbyt duże,
- presja oczekiwań – poczucie, iż musi być “lepszy” niż jest, obawa, iż nie da rady,
- brak przestrzeni – naturalna potrzeba autonomii, relacja sprawia, iż mężczyzna czuje się osaczony
- niewypowiedziane konflikty – czasami oddalenie się jest efektem konfliktów, które narastają, a które nie są wypowiedziane,
- zmiana priorytetów – powodem odpuszczenia sobie relacji może być zmiana priorytetów, czyli skupienie się przykładowo na pracy albo przeżywanie kryzysów czy stresu…
Co nie jest Twoją winą?
Mężczyzna czasami się oddala, bo taki jest. I to nie jest Twoja wina. On postąpiłby tak samo w przypadku każdej relacji.
Powodem są często:
- jego lęki, przed czymś poważnym, miłością, prawdziwym zaangażowaniem,
- nieprzepracowane schematy,
- braki komunikacyjne,
- unikanie odpowiedzialności.
Warto to wiedzieć, bo wiele kobiet nie dopuszcza do siebie takich powodów, jak te wymienione wyżej. Automatycznie gdy coś się dzieje, zaczyna szukać problemów w sobie. Analizuje się każde zdanie, każdą chwilę spotkania, szuka się problemu, momentu zaczepienia, tej chwili, która wszystko zmieniła. Najczęściej całkiem niezasadnie. Tu nie ma czego bowiem szukać, tu trzeba zrozumieć.
Jak rozpoznać, iż on się oddala?
Zamiast tłumaczyć mężczyzn i próbować ich ośmielić, zachęcić w sposób ocierający się o desperację, lepiej zachować dystans. W miłości też jest on wskazany. Nie działać impulsywnie. Umieć czekać, obserwować.
Jeśli on:
- wykazuje się mniejszą inicjatywą,
- krócej odpowiada,
- unika spotkań,
- czułości,
- nie snuje planów, nie mówi o przyszłości,
to jest to sygnał. Nie do paniki i nadmiernego zabiegania o relację, ale jest to sygnał, żeby zrozumieć, co się dzieje. Być może mimo choćby naszych sporych kobiecych chęci, ta relacja nie jest dla nas odpowiednia…a ten partner nie jest człowiekiem, z którym można związać się na dłużej.
Co zatem zrobić, gdy widzisz, iż on się oddala?
Jeśli zaczniesz gonić, on zacznie uciekać jeszcze szybciej. Niestety tak to wygląda. Dlatego naprawdę nie warto tego robić. Dużo lepsza strategia to:
- zatrzymać się i obserwować – nie reagować impulsywnie, ani pod wpływem emocji, poczekać, zwykle czas sam da odpowiedź,
- porozmawiać – mówić spokojnie o swoich potrzebach. Rozmowa ma sens, jeżeli jest dojrzała i spokojna, nie atakująca, ale koncentrująca się na tym, aby powiedzieć, jak się daną rzecz widzi.
- oddanie przestrzeni – jednak w taki sposób, żeby nie było wrogości, obrazy. Nie chodzi o karanie ciszą, ale o przestrzeń na oddech.
- skupienie na sobie – to działa niemal natychmiast. jeżeli relacja ma przetrwać, to skupienie się na sobie jest najlepszą strategią. Zamiast biegać za mężczyzną, rób po prostu swoje.
- ustalenie granic – z założeniem, iż każdy ma swoje granice i tu nie chodzi o standardowe rozwiązania, ale o to, co Tobie służy, zrozumienie tego i egzekwowanie.
Gdy mężczyzna się oddala, wiele kobiet popełnia ten sam błąd. Zaczyna za nim ganiać. Ty tego nie rób, bo możesz tylko stracić. Skup się na sobie i oddaj przestrzeń. jeżeli mu zależy, to wyjdzie z inicjatywą.
Kiedy warto odpuścić?
Napiszmy również coś wprost. Są momenty, kiedy naprawdę warto odpuścić.
- kiedy nie ma chęci rozmowy,
- oddalenie się nie jest jednorazowe, ale powtarza się, jest to schemat, który z czasem rozpoznajesz,
- mężczyzna manipuluje,
- odmawia odpowiedzialności,
- nie inwestuje emocjonalnie w związek.
Dlaczego on się ode mnie oddala?
Gdy zatem pytamy, dlaczego on się ode mnie oddala, to nie zawsze oznacza, iż coś zrobiłam nie tak. Zwłaszcza jeżeli była rozmowa, czy próba ustalenia powodów.
Jeśli brakuje chęci do rozmowy, jest manipulacja, odmawianie odpowiedzialności, to sygnał jest jednoznaczny. Ta relacja nie jest warta czasu ani energii. To, co łączyło parę to był koktajl emocji, bez przyszłości i bez prawdziwego zaangażowania. Z szacunku dla siebie, lepiej sobie odpuścić.
Z tego i tak nic dobrego by nie było.
Co dalej?
2 sygnały ostrzegawcze poprzedzające rozstanie
Lepiej się rozstać niż dać się pogrążyć w bagnie i zniknąć…
Dlaczego on nie dzwoni? O stylu unikającym








