Edyta Górniak oceniała pary w niedzielnym odcinku Disney Night i najwyraźniej poczuła się przy stole jurorskim jak w domu. Tuż po programie reporter Pomponika zapytał ją, czy zostałaby w jury na stałe. Odpowiedź padła od razu. Był w niej jednak warunek Edyty Górniak.
Siódmy odcinek jesiennej edycji “Tańca z Gwiazdami” upłynął pod znakiem piosenek z filmów Disneya. Gościnią specjalną wieczoru była właśnie Górniak.
Zanim pary wyszły na parkiet, wokalistka zaśpiewała “Kolorowy wiatr” z “Pocahontas”. Potem zajęła miejsce obok Iwony Pavlović, Tomasza Wygody, Julii Wieniawy i Rafała Maseraka. Przez cały wieczór była piątą jurorką.
Warunek Edyty Górniak dotyczy składu jury
Po zakończeniu odcinka z gwiazdą rozmawiał reporter Pomponika. Zwrócił jej uwagę na pozytywne komentarze, które pojawiły się w sieci pod adresem jej występu w roli jurorki.
“Bardzo dziękuję, choćby nie miałam czasu jeszcze zobaczyć tego. Dziękuję, cieszę się bardzo”
– odpowiedziała wyraźnie zadowolona Górniak.
Chwilę później padło pytanie, na które czekało wielu fanów programu. Czy piosenkarka przyjęłaby propozycję stałego miejsca w jury tanecznego show Polsatu? Nie zamierzała ukrywać, iż taka perspektywa jest dla niej kusząca. Postawiła jednak warunek.
“Jeśli byłby taki skład jak dziś, z przyjemnością”
– wyznała Górniak w rozmowie z Pomponikiem.
Wszystko jasne. Gdyby miała wrócić, to tylko do tego samego grona jurorów, z którym spędziła niedzielny wieczór w studiu.
Edyta Górniak zachwycona atmosferą w studiu
Na tym jednak nie poprzestała. Gwiazda przyznała, iż bardzo serdecznie przyjęła ją zarówno ekipa produkcyjna, jak i pozostali jurorzy.
“Naprawdę bardzo się czułam ugoszczona, nie tylko przez produkcję, przez reżysera, ale także właśnie przez jury. Wszyscy bardzo serdeczni, każdy inny, każdy patrzył na inny element tych wszystkich pięknych wykonań dzisiaj tanecznych, więc fajnie, naprawdę bardzo się dobrze czułam“
– dodała Górniak w rozmowie z Pomponikiem.
Tę różnorodność było zresztą widać w trakcie programu. Jak relacjonuje Pudelek, kiedy Iwona Pavlović wytykała parom niedociągnięcia w technice, Górniak skupiała się na emocjach i motywowała uczestników, chwaląc ich postępy.
Widzowie pytają, czy Górniak zostanie na dłużej
Internauci gwałtownie podchwycili temat. Pod wpisami programu w mediach społecznościowych pojawiło się mnóstwo komentarzy zachwyconych fanów, a część z nich wprost pytała, czy Edyta Górniak mogłaby zostać jurorką na stałe.
Chwalono jej ciepłe podejście do uczestników i to, iż widać, jak dobrze im życzy. Nie zabrakło też porównań do stałych jurorów. Niektóre były bezlitosne.
Produkcja na razie nie odniosła się do warunku postawionego przez wokalistkę. Na tę chwilę Górniak pozostaje więc gościnną jurorką jednego odcinka. Podobnie jak wcześniej Maryla Rodowicz, która w tej edycji oceniała pary podczas odcinka Maryla Night.
Udział wokalistki w Disney Night produkcja ogłosiła w piątek 16 października na Instagramie. Górniak zna ten program także od drugiej strony. W 2010 roku walczyła o Kryształową Kulę w 12. edycji emitowanej przez TVN. Jej partnerem był Jan Kliment, a para zajęła trzecie miejsce.
Niedzielny wieczór miał też swoich bohaterów na parkiecie. Komplet 50 punktów zdobyli Dominik Rupiński i Estelle François, a z programem pożegnali się Kwiatkowski i Janicka. W grze zostało siedem par.
Na czerwonym dywanie Górniak pozowała z synem Allanem Krupą. Wybrała stylizację nawiązującą do stroju indiańskiej księżniczki, z piórami i frędzlami. W pewnym momencie zrzuciła szpilki i stanęła przed fotografami boso.

źródło zdjęć: @
juliawieniawa







![Osiem na dziesięć osób w Polsce czuje przewlekłe zmęczenie [raport]](https://ikc.pl/wp-content/uploads/2026/10/pzu-dobrostan-psychiczny-foto.jpg)




