Eurowizja 2026: Dziś pierwszy półfinał. Jak głosować na Alicję? • Zobacz nagrania z próby jurorskiej • Audience Poll: Mołdawia wygrała, Polska na czwartym miejscu!

dziennik-eurowizyjny.pl 5 godzin temu

Dziś pierwszy półfinał. Jak i gdzie głosować?

Pierwszy półfinał Eurowizji 2026 już dziś o 21:00 do obejrzenia w TVP1 czy na kanale YouTube Eurovision. Spośród 15 państw do finału jurorzy i widzowie wpuszczą najlepszą dziesiątkę, a decydować mogą także uczestnicy z krajów, które nie uczestniczą w tegorocznym konkursie, w tym te, których nadawcy postanowili zbojkotować wydarzenie, m.in. Holandia, Irlandia, Hiszpania czy Islandia. Głosowanie dla tych państw jest już możliwe na esc.vote – należy od razu wskazać, jaką kartą będzie się płaciło za możliwość oddania głosów i w ten sposób punkty zostaną zarejestrowane. Wyniki ze wszystkich państw nieuczestniczących w Eurowizji 2026 utworzą jedną punktację „Rest of the World”. Dzięki tym dodatkowym punktom widzowie mają minimalną przewagę nad jurorami jeżeli chodzi o wpływ na rezultaty.

Głosowanie z pozostałych krajów, które mogą dziś głosować (w tym z Polski) ruszy po stawce konkursowej półfinału w trakcie transmisji. Sygnał do głosowania dadzą prowadzący i komentator. Z Polski będzie można głosować drogą SMS-ową oraz poprzez esc.vote korzystając z karty płatniczej zarejestrowanej w naszym kraju. Z każdego sposobu można skorzystać 10 razy. Z Polski nie można głosować na Alicję Szemplińską, ale wesprzeć ją mogą oczywiście widzowie z innych krajów. Grafika z danymi do głosowania z innych państw dostępna poniżej:

Coraz większe szanse Polski

Po próbie jurorskiej nasze szanse na awans przez cały czas rosną, a Alicja i jej taneczny team zachwycili na tyle, iż Polska zajęła wysokie, 4. miejsce w Audience Poll organizowanym przez zagraniczne media eurowizyjne, które pytały wychodzących z próby widzów o jeden kraj, który zapadł im w pamięci najmocniej. Głosowanie wygrała Mołdawia z 28,2% wskazań (ponad 770 głosów). Druga była Finlandia (15,7%), trzecia Grecja (11,9%), a Polska otrzymała 277 wskazań, co dało 10,1%. Audience Poll zwykle faworyzuje występy, w których dużo się dzieje i które robią wizualne wrażenie na widzu, ale fakt, iż Polska znalazła się w nim tak wysoko pokazuje, iż wokal i choreografia zostały zauważone. Nie ma się co dziwić – polska reprezentacja wypadła świetnie i otrzymała ogromne brawa od publiczności.

Niespodzianki, dynamika i energia

Dynamicznych występów w tym półfinale nie brakuje. Show rozpoczyna się od energicznej Mołdawii, a w trakcie występu pojawia się niespodzianka w postaci odtworzenia ikonicznego występu Aliony Moon z 2013 roku przy użyciu wielkiej sukni. Felicia zaprezentowała nowy pokaz laserowy, a Chorwatki z Lelek zupełnie nową inscenizację do „Andromedy”, która przyciąga wzrok. W prezentacji Grecji mamy wszystko, a widz może się aż pogubić od nadmiaru atrakcji, więc spokojna Portugalia bardzo się później przyda. Niestety, po raz kolejny słabo wypadło trio Bzikebi z Gruzji, a ich szanse na awans maleją z każdym dniem. Finowie zaprezentowali się w iście ognistym wydaniu, a chociaż to Pete śpiewa, dla Lindy ten występ jest bardziej intensywny.

Wygląda na to, że w występie Czarnogóry postawiono na ruch, jednak zabrakło wokalu, co można było mocno odczuć słuchając Tamary na żywo, czy oglądając później recap. Estonia, Izrael czy Belgia, które pojawiają się jako następne, nie są zbyt ciekawe. Warto zwrócić uwagę, iż wczoraj publika oglądająca próbę jurorską nie wyrażała dezaprobaty w związku z występem Noama. Pojawiło się lekkie buczenie czy gwizdy, jednak braw było znacznie więcej. Litewski występ jest mroczny, ale może być trochę niezrozumiały. Z kolei w San Marino dzieje się sporo, wszystko błyszczy i nadaje tęczowego odcienia. Po Polsce na scenę wkraczają Serbowie, którzy zaskakują potęgą głosu i mnóstwem pirotechniki.

Co poza konkursem?

Poza konkursem mamy występy Włoch i Niemiec, a także cyrkowy popis „Welcome to the Funfair” Zurcaroh, występ Vicky Leandros i chóru na otwarcie półfinału oraz Interval Act „Kangaroo” prowadzących i Go-Jo o różnicach między Austrią a Australią. Poza tym kilka filmików o Eurowizji i Austrii, dość brzydkie w tym roku pocztówki oraz jedna nowość – stół prowadzących jest przeniesiony do Green Roomu na czas podawania wyników. Usunięto jednak formułę, z której skorzystano rok temu i teraz kraje znów są po prostu wymieniane, jeden po drugim.

Dziś Dziennik Eurowizyjny ponownie połączy się z widzami przed i po próbie generalnej. Łączenie przed próbą odbędzie się na YouTube około godziny 13:00. Po próbie łączenie na grupie Facebook. Kolejne relacje będą ogłaszane na bieżąco poprzez kanał nadawczy.

Jak to mówi Alicja – „będzie dobrze”! Trzymamy dziś kciuki za polską reprezentację i za wszystkich naszych faworytów, a kto może głosować, niech głosuje. Wszystkim życzę miłego odbioru i samych pozytywnych wrażeń.

Fot. M. Błażewicz 2026

Idź do oryginalnego materiału