Kanada dołącza do Eurowizji. Świat reaguje 
Oficjalne ogłoszenie debiutu Kanady podczas Eurowizji 2027 wywołało szereg artykułów prasowych niemal na całym świecie, w tym w największych globalnych mediach, które zwracają uwagę nie tylko na sam konkurs, ale też polityczne aspekty. „Podczas gdy Donald Trump uparcie dąży do włączenia Kanady do Stanów Zjednoczonych, Kanada wolałaby dołączyć do Eurowizji” – komentuje portal Billboard Canada. Portale informacyjne wymieniają nazwiska tych kanadyjskich gwiazd piosenki, które na Eurowizji już były – oczywiście na pierwszym planie zawsze jest Celine Dion, ale nie zapomina się też o Natashy St. Pierre, Katherine Duska, Larze Fabian czy La Zarra.
W mniejszym stopniu media interesują się szczegółami, które jednak są ważne dla fanów – w jaki sposób Kanada wybierze reprezentanta i co w przypadku, gdy wygra konkurs? To też zostało już wyjaśnione i to przez samego premiera kraju, który zasugerował, iż Kanada wyłoni reprezentanta kraju publicznie. Wiemy też, iż nadawca CBC przystępuje do Eurowizji na równych prawach jak wszyscy inni – startuje od obowiązkowego półfinału, a jak wygra, ma pełne prawo organizowania konkursu u siebie.
Kanada może, Australia nie
Dlaczego Kanada może, a Australia nie? Telewizja CBC jest pełnoprawnym członkiem Europejskiej Unii Nadawców, a nadawca australijski SBS ma status stowarzyszonego, co oznacza, iż w strukturach EBU ma mniejsze prawa. Po 10 latach obecności Australii
kraj ten przestanie być na Eurowizji powodem do wiecznych pytań o zasadność geograficzną startu. Fani pytają, dlaczego Kanada, a nie Kazachstan? Tu też odpowiedź jest prosta. Telewizja CBC spełnia nowe zasady przyznawania statusu członkostwa EBU. Zgodnie z ustalonymi w Pradze kryteriami, liczy się status w ramach Rady Europy. Kazachstan
, jako kraj, nie jest ani jej członkiem ani obserwatorem, chociaż aktywnie z nią współpracuje.
Izrael może bez przeszkód startować w Eurowizji
Pomimo istotnych problemów wizerunkowych Konkursu Piosenki Eurowizji i Europejskiej Unii Nadawców, przyjęcie Kanady w struktury oraz ogłoszenie debiutu spotkało się z pozytywnym odbiorem ze strony większości fanów. Pojawiają się jednak opinie, iż zamiast szukania ratunku za oceanem, lepiej byłoby powalczyć o powrót państw europejskich, w tym tych, które zbojkotowały konkursu ze względu na udział Izraela. EBU zapewnia, iż negocjacje z nadawcami trwają, ale Izraela z Eurowizji na pewno nie wykluczy, co w ostatnim wywiadzie potwierdził dyrektor Eurowizji, Martin Green.
Zapewnił, iż nie będzie żadnego nowego „głosowania” nad statusem telewizji KAN w kwestii udziału w konkursie piosenki co oznacza, iż Izrael ma otwartą drogę do startu. Buńczucznie ogłasza też, iż Eurowizja ma się dobrze, nie popadła w żadne tarapaty finansowe. „Będziemy istnieć przez wiele, wiele, wiele, wiele lat” – ogłosił. Na pytanie o to, czy i które kraje bojkotujące powrócą do rywalizacji, odpowiedzieć nie chciał. Nie ma też wiedzy o tym, iż jakikolwiek inny nadawca planuje się do bojkotu dołączyć. Zapewnia, że Kanada nie została „zrekrutowana” do Eurowizji by załatać dziurę finansową po wycofaniu się Hiszpanii.
Sofia albo Burgas. Z naciskiem na stolicę 
W ramach informowania o debiucie Kanady telewizja bułgarska radośnie przekazała, iż ten kraj po raz pierwszy pojawi się w konkursie 2027 w Sofii. Nie jest to oczywiście oficjalne ogłoszenie miasta-organizatora konkursu, ale nie ma co do tego wątpliwości, że stolica Bułgarii jest pewniakiem, a w grze, poza Sofią, liczy się jeszcze tylko Burgas. Tylko te dwa miasta posiadają odpowiednie obiekty, a według słów Ministra Sportu, oba zostały prewencyjnie zablokowane na okres kwiecień-maj 2027. Patrząc jednak po ilości wykonywanych rezerwacji noclegowych, fani spodziewają się Eurowizji w Sofii.
Telewizja bułgarska już w maju zapowiadała Eurowizję w Sofii, a na konferencji prasowej jasno wypowiadała to dyrektorka BNT. Później jednak narrację zmieniono, by dać każdemu z chętnych miast szansę. Chociaż nie wszystkie mają ku temu predyspozycje, kandydatów mamy aż czterech. Wczoraj oficjalnie upłynął termin przesyłania zgłoszeń, a BNT podało, iż dokumentację złożyły Sofia, Warna, Burgas i Płowdiw. Teraz pora na kolejny etap – ocenę tych zgłoszeń. „Powołaliśmy grupę roboczą do oceny wniosków. Rozpocznie ona pracę od poniedziałku, zgodnie z jasnymi kryteriami i standardami Europejskiej Unii Nadawców. Będziemy Państwa informować etapami” – przekazała dyrektorka stacji, Milena Milotinova. jeżeli nie pojawią się jakieś niespodziewane „asy z rękawa”, do kolejnego etapu przejdą właśnie Sofia i Burgas. Ostateczna decyzja ma być podjęta do końca lipca. jeżeli Sofia chce organizować konkurs, sponsor hali Arena 8888 Sofia musi się zrzec prawa do nazwy obiektu na czas Eurowizji co wynika z umów między BNT a EBU.
Artykuł na podstawie EBU, Billboard Canada, Eurovoix, Dnes, inf. własne, fot.: Toronto, M. Błażewicz 2022




![Piątek bez hamulców. Open’er wszedł na najwyższe obroty [fotorelacja]](https://kulturalnemedia.pl/wp-content/uploads/2026/07/Opener-Festival-2026-3-lipca-fot.-Natalia-Nazar-41.jpg)







