W halach MTP powstał ogromny plac zabaw dla wyobraźni. Organizatorzy oddali do dyspozycji odwiedzających dziesiątki tysięcy luźnych klocków w specjalnej strefie „Zbuduj sam”. Nie ma tu gotowych instrukcji ani ograniczeń – liczy się tylko pomysł. Obok niej rozciąga się rozległa część wystawowa, na której stoją prawdziwe dzieła sztuki z plastikowych elementów: wielometrowe makiety miast, zamki, statki kosmiczne, repliki historycznych pojazdów i sceny rodem z filmów science-fiction.
Jedną z najchętniej odwiedzanych ekspozycji przygotowała poznańska społeczność Zbudujmy.to. Można tu zobaczyć m.in.:
- ogromną dioramę współczesnego miasta z tramwajami, blokami i szczegółowymi wnętrzami mieszkań,
- replikę polskiego samochodu FSO Warszawa w skali 1:8,
- scenę z bitwy kosmicznej inspirowaną „Gwiezdnymi Wojnami”,
- makietę lotniska z ruchomymi samolotami i oświetleniem LED.
„Zaczynam od luźnego impulsu, czasem choćby nie wiem, co dokładnie chcę zbudować. Dopiero w trakcie okazuje się, iż powstaje z tego np. opuszczony kosmodrom albo przedwojenna kamienica z detalami” – opowiada Kuba, znany w sieci jako „Duży Klocek”. Jego największa makieta – postapokaliptyczne miasto – zajmowała mu pół roku systematycznej pracy.
Zupełnie inną filozofię prezentuje Zoe, która specjalizuje się w motoryzacji. „Najpierw projektuję wszystko w programie komputerowym – proporcje, kąty, dobór kolorów. Dopiero potem zabieram się za fizyczne składanie” – wyjaśnia. Przyznaje, iż najtrudniejsze są obłe kształty karoserii – wymagają setek małych elementów i ogromnej cierpliwości.
Nie brakuje też najmłodszych twórców. Siedmioletni Jaś z dumą prezentuje własne miasto: „Tu jest przychodnia, tu market, a to dworzec i kawiarnia z tarasem. Zrobiłem to z dwóch dużych zestawów, które połączyłem mostem”.
Festiwal to nie tylko wystawy. Codziennie realizowane są spotkania z twórcami – zarówno amatorami, jak i osobami, które budują na zlecenie firm lub muzeów. Można zadać pytania, poprosić o radę, a choćby dostać kilka wskazówek, jak osiągnąć trudny efekt (np. realistyczne szkło, woda czy roślinność).
Na terenie imprezy działa też strefa zakupowa – od pojedynczych elementów po rzadkie, wycofane zestawy kolekcjonerskie. Dla wielu dorosłych to właśnie jedyna okazja w roku, by uzupełnić brakujące części do starych zestawów z dzieciństwa.
Festiwal Klocków potrwa do niedzieli 23 marca. Bilety ulgowe i rodzinne cieszą się ogromnym powodzeniem – organizatorzy szacują, iż przez cztery dni halę odwiedzi kilkanaście tysięcy osób.
W Poznaniu znów udowadnia się, iż z kilkudziesięciu tysięcy małych plastikowych elementów można zbudować nie tylko zabawkę – ale całe światy, wspomnienia i przyjaźnie na całe życie.

