Świetne wieści z fińskiego undergroundu fuzz rockowego: Heezer powraca. Zespół z impetem powraca na scenę z nowym singlem „ Horse ”, który ukazał się dziś wraz z oficjalnym teledyskiem. Utwór stanowi również zapowiedź nadchodzącego drugiego albumu Heezera.
W utworze „Horse” kierunek Heezera jest jasny — kwartet oferuje chropowatą i zaraźliwą mieszankę rocka pustynnego i energii stonerowej, napędzaną bezczelnie chwytliwymi melodiami klasycznego rocka i prostym groove’em.
Zespół twierdzi, iż piosenkę skomponowano gwałtownie i łatwo.
„Napisanie „Horse” było wyjątkowym utworem, ponieważ partie i melodie wokalne zostały ukończone w zasadzie w ciągu pięciu minut” – mówi wokalista i gitarzysta Sami Kääriäinen. „Oczywiście dopracowaliśmy go razem na etapie przedprodukcyjnym, ale główna idea pozostała ta sama. W tamtym czasie miałem napięty projekt w pracy i długie dni, więc ten utwór przypomina mi o tym, co naprawdę ważne”.
Jednak miejsce tego utworu na albumie nie było pewne.
„To jeden z tych utworów, w których najważniejszy jest odpowiedni groove i tempo – inaczej utwór po prostu nie działa” – wspomina perkusista Ville Häsä. „Musieliśmy sporo go przećwiczyć i byliśmy już gotowi całkowicie odłożyć na półkę. Ale kiedy weszliśmy do studia, postanowiliśmy dać mu szansę i okazał się tak dobry, iż nie mieliśmy innego wyjścia, jak tylko wybrać go jako pierwszy singiel z albumu”.
Towarzyszący teledysk podkreśla motyw przewodni utworu – surową, ciężką pracę. Wierny przewrotnemu poczuciu humoru zespołu, oprawa wizualna sprawia wrażenie dziwnego zderzenia fińskiej kultowej komedii „Kummeli” z niepokojącą atmosferą „Twin Peaks”.
„Nie wiem, skąd wziął się pomysł piłowania drewna i wygłupiania się przy pracy w lesie, ale z jakiegoś powodu Kimmo Koskinen, który nakręcił, wyreżyserował i zmontował ten teledysk, zgodził się to zrobić! Razem napisaliśmy scenariusz i poszliśmy kupić sanki. Zdjęcia przebiegły bezproblemowo, ale po tygodniach mrozu nagle zrobiło się powyżej zera, a ja po całym dniu spędzonym w mokrym śniegu chorowałem przez trzy tygodnie. Cóż, wszystko ma swoją cenę” – wspomina Kääriäinen.
Heezer to zespół, który mocno wspiera profesjonalne podejście DIY. Czują też, iż zrobili ogromny krok naprzód w swojej ewolucji – z mocniejszymi kompozycjami, wyższą jakością produkcji i wyraźniejszą, bardziej pewną siebie tożsamością. Jednak główna zasada pozostaje ta sama: tworzenie muzyki musi sprawiać przyjemność, teraz i w przyszłości.
Skład Heezer:
Sami Kääriäinen – wokal, gitara
Ville Räsänen – gitara
Antti Vesikko – bas
Ville Häsä – perkusja
















