Gdy politycy zawodzą, na pomoc ruszają "royalsi". To nie pierwszy raz. Relacje z Amerykanami ratowali też matka i dziadek Karola
Zdjęcie: Karol III, brytyjski król, i Donald Trump, prezydent USA. Waszyngton, 27 kwietnia 2026 r.
Król Karol III ma załagodzić napięcia w Waszyngtonie — u prezydenta, który nie słynie z łagodności. Czy królewska dyplomacja może skleić pęknięty sojusz? Historia pozwala na pewien optymizm, ale i przestrzega przed naiwnością.


