George'a R.R. Martina łączy ze zwykłym widzem to, iż z pasją zgłębia filmy i seriale. Autor cyklu "Pieśń lodu i ognia" swego czasu chętnie dzielił się z czytelnikami tytułami, które przypadły mu do gustu. Jednym z nich jest animacja Netflixa. Jej protagonistka przywodzi fanom na myśl silną postać z "Gry o tron".