Jazda rowerem obok siebie jest dozwolona tylko wyjątkowo. Pozwala na to artykuł 33 ustawy Prawo o ruchu drogowym, ale wyłącznie wtedy, gdy dwójka cyklistów nie utrudnia ruchu innym uczestnikom i nie zagraża bezpieczeństwu.
Jazda rowerem obok siebie w kodeksie drogowym
Zasada jest prosta. Kierującemu rowerem, hulajnogą elektryczną lub motorowerem zakazano jazdy po jezdni obok innego uczestnika ruchu. Zakaz zapisano w artykule 33 ustawy Prawo o ruchu drogowym.
Zaraz pod nim ustawodawca dopisał jednak wyjątek, który zmienia wszystko. Brzmi on: “Dopuszcza się wyjątkowo jazdę po jezdni kierującego rowerem obok innego roweru lub motoroweru, o ile nie utrudnia to poruszania się innym uczestnikom ruchu albo w inny sposób nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego”.
Wyjątek obejmuje wyłącznie rower obok drugiego roweru albo obok motoroweru. Cyklista nie może więc jechać obok hulajnogi elektrycznej.
Ile wynosi mandat za jazdę obok siebie
Taryfikator rozdziela dwie sytuacje. Za samo złamanie zakazu jazdy obok innego uczestnika ruchu grzywna wynosi 50 zł. Gdy taka jazda utrudnia poruszanie się innym, stawka rośnie do 200 zł i jest to w taryfikatorze osobna pozycja.
Punktów karnych cyklista nie dostaje. Przy obu pozycjach taryfikator podaje samą kwotę grzywny.
Kiedy dwaj cykliści zaczynają utrudniać ruch
Definicji nie ma żadnej. Przepis nie mówi, ile aut musi jechać z tyłu ani jak długo. Ocenia to policjant, który zatrzyma jadących.
W praktyce decyduje szerokość drogi i możliwość wyprzedzenia. Na szerokiej miejskiej jezdni dwie osoby jadące ramię w ramię nikomu nie przeszkadzają. Na wąskiej drodze pod górę, z podwójną linią ciągłą, kolumna aut rośnie z kilometra na kilometr.
Ustawa daje tu jeszcze jedną wskazówkę. Kierujący pojazdem bez silnika ma obowiązek zjechać jak najbardziej na prawo, żeby ułatwić wyprzedzanie. Jednoślad jest właśnie takim pojazdem.
Jak kierowca ma wyprzedzić jednoślad
Odstęp od wyprzedzanego jednośladu nie może być mniejszy niż metr. Ten metr trzeba znaleźć na własnym pasie ruchu. Podwójna linia ciągła oznacza zakaz przejeżdżania przez nią i najeżdżania na nią, więc manewr trzeba wtedy odłożyć.
Przy dwóch jednośladach zajmujących pas miejsca zwykle brakuje. To dokładnie ta chwila, w której ustawowy wyjątek przestaje obowiązywać.
Ilu cyklistów ginie na polskich drogach
Skala jest duża. W 2025 roku doszło do niemal 3,5 tysiąca wypadków z udziałem rowerzystów, a zginęło w nich 155 cyklistów. Takie dane podało Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji w raporcie z 24 kwietnia 2026 roku.
Najgroźniejsze są drogi poza miastem. Poza obszarem zabudowanym doszło do 429 wypadków, a zginęło w nich 82 cyklistów. Najwięcej ofiar przynosiły piątki, na które przypadło 37 zgonów.
Statystyka ma jednak i drugą stronę. W latach 2020-2025 liczba ofiar śmiertelnych wśród cyklistów spadła o prawie 38 procent.
Stan na 4 września 2026 roku.
źródło zdjęć: Canva













