Jerzy Owsiak zareagował na szaloną zbiórkę Łatwoganga. Wystarczyły mu 3 słowa

natemat.pl 2 godzin temu
Polska z zapartym tchem śledzi finał charytatywnego streamu Łatwoganga na rzecz fundacji Cancer Fighters. Na liczniku pękła właśnie bariera 150 milionów złotych, a głos w sprawie zabrał sam Jurek Owsiak, lider WOŚP.


Historyczny maraton w sieci powoli dobiega końca. Już dziś, w niedzielę 26 kwietnia o godzinie 16:00, zakończy się dziewięciodniowa transmisja, która zjednoczyła miliony Polaków przed ekranami telefonów i komputerów. Do grona kibicujących tej niezwykłej inicjatywie dołączył sam Jurek Owsiak, nie kryjąc podziwu dla skali, energii i skuteczności wydarzenia.

Jurek Owsiak gratuluje Łatwogangowi. "Szacun ogromny!"


Lider Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy od samego początku bacznie przyglądał się poczynaniom młodego influencera. Już w sobotę na oficjalnych profilach WOŚP pojawiło się zdjęcie uśmiechniętego Owsiaka z bezpośrednim przesłaniem do Łatwoganga. Lider Orkiestry nie szczędził słów uznania dla dynamiki, z jaką prowadzona jest akcja.

"Pogratulować! To tak się robi! Z pasją, hukiem i na pełnej petardzie! @latwogang zrobiłeś to i za to szacun ogromny Dla Ciebie i wszystkich wspierających! Już ponad trzydzieści baniek! Niewiarygodne, ale prawdziwe! Siema!!! @latwogang @fundacja_cancerfighters trzymamy kciuki!" – mogliśmy przeczytać we wpisie.



Jednak to, co wydarzyło się w niedzielę przed południem, przebiło wszelkie oczekiwania. Gdy zbiórka oficjalnie przekroczyła magiczną granicę 100 milionów złotych, Jurek Owsiak opublikował na swoim Facebooku specjalne wideo. Podpisał je krótko: "Jest sto!!!". W samym nagraniu lider WOŚP cieszy się z sukcesu Łatwoganga: "Wczoraj mówiłem, iż będzie 100 i jest 100. A jeszcze chyba więcej niż 100 milionów złotych".



Owsiak określił zbiórkę jako "niesamowitą, zwariowaną i szaloną", podkreślając, iż cały kraj żyje tą energią. Zaznaczył, iż siła tkwi w skuteczności i pracy całego zespołu, który działa bez przerwy, 24 godziny na dobę. – To, co się wydarzyło i ciągle jeszcze trwa, pokazuje niesamowitą moc – dodał Owsiak, oddając przy tym ukłon wszystkim organizacjom pozarządowym, które codziennie walczą o lepsze jutro w różnych obszarach.

Historyczna mobilizacja i "diss na raka"


Podczas tegorocznego, 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, zebrano ostatecznie 263 477 929,83 zł. Fakt, iż internetowy stream Łatwoganga zdołał w zaledwie dziewięć dni zebrać kwotę stanowiącą już ponad połowę tamtego wyniku, jest absolutnym fenomenem społecznym. To dowód na to, iż Polacy potrafią zjednoczyć się błyskawicznie, gdy widzą autentyczną pasję i szczytny cel.

Wszystko zaczęło się od poruszającej współpracy rapera Bedoesa 2115 z 11-letnią Mają Mecan. Dziewczynka, podopieczna fundacji Cancer Fighters, która już po raz trzeci walczy z ostrą białaczką szpikową, nagrała z muzykiem utwór "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)". To te dźwięki stały się zapalnikiem dla Łatwoganga, który 17 kwietnia obiecał nie wyłączać kamery streamu przez dziewięć dni. Od tego czasu przez jego transmisję przewinęły się dziesiątki gwiazd – od aktorów, przez topowych muzyków, aż po legendy sportu. Wszyscy pojawiali się tam bezinteresownie, by zachęcić swoich fanów do choćby najmniejszej, symbolicznej wpłaty.

Zegar nieubłaganie tyka, bo do godziny 16:00 i zakończenia akcji zostały już ostatnie chwile. To moment na ostateczną mobilizację, by wyśrubować ten rekord i zapewnić dzieciom chorym na nowotwory ogrom wsparcia. Każda złotówka w tych ostatnich godzinach ma wielkie znaczenie.

Idź do oryginalnego materiału