Julia Rocka: „TRESURA” to głos przeciwko życiu na cudzych zasadach. Artystka prezentuje odważny manifest z nadchodzącego albumu „SAVOIR-VIVRE”.
Wokalistka po raz kolejny udowadnia, iż doskonale odnajduje się na styku nowoczesnego popu, elektroniki i trapu, tworząc muzykę, która równie mocno działa emocjonalnie, co wizualnie. „TRESURA” to utwór oparty na trapowym bicie i elektropopowej estetyce, która wyznacza kierunek całego nadchodzącego wydawnictwa.
Choć „TRESURA” opowiada pozornie historię relacji dwojga ludzi, jej znaczenie wykracza daleko poza temat miłości. To utwór o odzyskiwaniu sprawczości, stawianiu granic i uwalnianiu się od mechanizmów kontroli, które często pozostają niewidoczne – bo ukrywają się pod płaszczykiem troski, wychowania czy dobrych intencji.
„Numer opowiada o latach życia w opresji, bez możliwości samostanowienia. Choć tekst adresowany jest do mężczyzny i prawdopodobnie większość osób odczyta go w kontekście romantycznym, to dla mnie ma znacznie bardziej uniwersalny i szerszy wydźwięk. Przez lata doświadczyłam mechanizmów rodzinnych, szkolnych, kulturowych czy systemowych, które wymagały posłuszeństwa, podporządkowania i musztry, bardziej niż samodzielności, krytycznego myślenia czy dbania o granice. To rodzaj przemocy, który w sposób niepostrzeżony, pod płaszczykiem dobrych intencji, wkrada się do życia i zabiera wolną wolę. Coś jak niewidzialna obroża i smycz.” – mówi Julia o nowym utworze.
Jeszcze przed premierą, wokół „TRESURY” rozpoczęła się burzliwa dyskusja w mediach społecznościowych. Julia opublikowała archiwalne nagranie z dzieciństwa, na którym jako dziewięciolatka wykonuje piosenkę o treści: „…czasem wymierzą mi karę niesłuszną, a czasem każą mi szpinak jeść…”. Materiał opatrzyła komentarzem: „Tak wygląda tresura od najmłodszych lat”. Film błyskawicznie wywołał falę komentarzy i debatę o tym, gdzie przebiega granica między wychowaniem i dyscypliną, a podporządkowaniem i rygorem oraz kiedy dobre intencje zaczynają odbierać dziecku sprawczość i prawo do własnych granic.
„TRESURA” jest kolejną zapowiedzią albumu „SAVOIR-VIVRE” – najbardziej bezkompromisowego i odważnego projektu w dorobku Julii Rockiej. Jak zapowiada artystka – będzie to płyta o wolności i odzyskiwaniu własnego głosu. jeżeli poprzednie wydawnictwa były próbą zdefiniowania siebie, „SAVOIR-VIVRE” jest opowieścią o tym, co dzieje się, gdy przestajemy żyć według cudzych zasad.
Równolegle Julia rozwija się również jako aktorka. W tym roku zagrała jedną z głównych ról w krótkometrażowym filmie „How to End a Love Story?”, który został zaprezentowany podczas 79. Festiwalu Filmowego w Cannes w sekcji Short Film Corner. Produkcja znalazła się w programie festiwalu po zwycięstwie w międzynarodowym konkursie 48 Hour Film Project, stając się kolejnym ważnym krokiem w artystycznym rozwoju Julii poza sceną muzyczną.
Od lat Julia Rocka konsekwentnie buduje swój własny artystyczny świat. Dziś jej społeczność liczy już ponad 600 tysięcy obserwujących na TikToku, gdzie regularnie pokazuje kulisy swojej twórczości – między innymi projektowanie scenicznych kostiumów czy przygotowywanie scenografii do teledysków i koncertów. Artystka buduje spójny, wyjątkowy język wizualny, w którym jej liczne zainteresowania i umiejętności funkcjonują na równych prawach.








