Jak podaje serwis „Super Express”, choć Karol Nawrocki kojarzony jest głównie z wizytami na stadionach piłkarskich, tym razem zaskoczył kibiców zupełnie innej aktywności sportowej.0 W niedzielę, 26 kwietnia, niespodziewanie pojawił się na turnieju finałowym III ligi koszykówki mężczyzn, a relację z wydarzenia opublikował w sieci Michał Rachoń z TV Republika. Nagranie błyskawicznie wywołało burzę i rozpętało gorącą dyskusję w internecie.
Zaskakujące pojawienie się prezydenta
Wizyta prezydenta na sportowym wydarzeniu miała być miłym akcentem i wsparciem dla zawodników. Skończyło się jednak burzą w sieci i ostrą wymianą zdań. Pojawienie się Karol Nawrocki na turnieju finałowym III ligi koszykówki w Warszawie wywołało skrajne emocje.
Głowa państwa od dawna chętnie pokazuje się na wydarzeniach sportowych. Tym razem niespodziewanie pojawił się na parkiecie podczas rozgrywek koszykarskich, gdzie – jak relacjonowano – podszedł do zawodników i przywitał się z uczestnikami turnieju. Towarzyszył mu Michał Rachoń, który nie tylko relacjonował wydarzenie, ale też sam bierze udział w rozgrywkach jako zawodnik jednego z zespołów.
Nagranie z wizyty gwałtownie trafiło do internetu i błyskawicznie rozgrzało użytkowników. Pod postem pojawiły się setki komentarzy – od entuzjastycznych po wyjątkowo krytyczne. Zwolennicy prezydenta podkreślali jego energię, zaangażowanie i bliskość ze zwykłymi ludźmi, wskazując, iż taka obecność buduje pozytywny wizerunek urzędu.
Tak widzieli to krytycy
Zupełnie inaczej sytuację widzieli krytycy. W ich opinii udział w tego typu wydarzeniach to niepotrzebne odciąganie uwagi od obowiązków państwowych. W komentarzach nie brakowało mocnych słów i zarzutów o niewłaściwe priorytety.
„Wstyd”, „Trzecioligowy prezydent”, „Meczyki, siłownia, kebaby, pizze, a obowiązki prezydenckie czekają” – to tylko niektóre z krytycznych komentarzy wobec prezydenta.
To nie pierwszy raz, gdy sportowe aktywności prezydenta wywołują emocje. Karol Nawrocki wielokrotnie pojawiał się na stadionach, brał udział w treningach, a choćby angażował się w spotkania z zawodnikami w bardziej bezpośredni sposób. Każda taka sytuacja spotyka się z dużym odzewem – zarówno pozytywnym, jak i krytycznym.






