Kasia Kokoryn z nowym singlem „Może jeszcze się uda”

strefamusicart.pl 12 godzin temu
Zdjęcie: Może jeszcze się uda


Czasem wystarczy jedna myśl, by zamiast się poddać, spróbować jeszcze raz. „Może jeszcze się uda” to najnowszy singiel Kasi Kokoryn – pełna emocji, nadziei i wiary w możliwość zmiany ballada, która przypomina, iż choćby w najtrudniejszych momentach nie wszystko musi być skończone. Utwór zapowiada album artystki „Sygnał wysłany do Księżyca”.

Posłuchaj w streamingu.

„Może jeszcze się uda” to piosenka o momentach zwątpienia, które zna każdy, kto choć raz stanął przed decyzją, czy warto walczyć dalej. Kasia Kokoryn napisała ją już pod koniec prac nad swoją płytą i początkowo sama nie była pewna, czy znajdzie się na albumie. Jak się okazało, utwór bardzo gwałtownie stał się dla całego zespołu jego istotną częścią.

– Ta piosenka przyszła do mnie adekwatnie sama. Nie pamiętam już dokładnie kiedy, jak i dlaczego. Po prostu pojawiła się melodia ze słowami. Pomyślałam wtedy o tym, ile razy napotykałam różne trudności i miałam ochotę się poddać, bo ich pokonanie wymagało wysiłku. I wtedy pojawiło się: może nie należy się poddawać? Może trzeba dać z siebie więcej, popracować, uwierzyć, bo… może jeszcze się uda – opowiada Kasia.

Utwór ma uniwersalny charakter, choć szczególnie mocno może wybrzmieć dla osób przeżywających kryzys w relacji – stojących przed pytaniem, czy jeszcze warto walczyć o drugiego człowieka, czy dać sobie kolejną szansę i czy trud, który wkładamy w relację, może przynieść zmianę. Artystka nie daje jednak gotowych odpowiedzi. Zostawia przestrzeń na własną interpretację.

– Uwielbiam momenty, kiedy inni odnajdują w moich tekstach swój świat i coś dla siebie. Każdy może przecież odczytać tę historię inaczej. I właśnie to bardzo cenię.

Choć początkowo Kasia wyobrażała sobie „Może jeszcze się uda” jako skromną balladę opartą przede wszystkim na fortepianie, praca nad aranżacją ponownie skierowała utwór w zupełnie inną stronę. Producent Tomek „Harry” Waldowski zaproponował wprowadzenie smyczków, a pomysł gwałtownie przerodził się w rozbudowaną, pełną emocji aranżację o folkowym zabarwieniu.

Szczególną rolę odegrała w niej Marta Zalewska, która stworzyła i nagrała kwartet smyczkowy. Delikatne, ale jednocześnie bogate partie instrumentów nadały kompozycji filmowego rozmachu i sprawiły, iż pozornie prosta ballada stała się wielowarstwową muzyczną opowieścią.

– Zaczęło się od czegoś bardzo prostego, a potem nagle zaczęło się dziać coś pięknego. Mam wrażenie, iż w tym utworze naprawdę słychać ruchy pędzla, jakby ktoś malował muzyką. To jedna z tych piosenek, które kocham całym sercem i uwielbiam śpiewać – mówi Kasia Kokoryn.

Wyjątkowa jest również historia nagrania. Kasia po raz pierwszy wykonała utwór z Michałem Roratem. Kiedy pianista przyjechał do studia, by nagrywać inne kompozycje, artyści postanowili spontanicznie zaśpiewać „Może jeszcze się uda” Tomkowi Waldowskiemu. Producent włączył wszystkie mikrofony i poprosił ich, by wykonali utwór dokładnie tak, jak czują – bez przygotowań i bez powtarzania. Powstał tzw. „dry run”, czyli pierwsze, spontaniczne podejście.

To właśnie ono okazało się adekwatnym nagraniem.

Co więcej, pierwsza, spontanicznie zarejestrowana partia fortepianu Michała Rorata również trafiła do finalnej wersji utworu. Nie została poprawiona ani zastąpiona kolejnym podejściem. W tym przypadku liczył się właśnie ten jeden, niepowtarzalny moment.

Do singla powstał również teledysk, za którego realizację odpowiada Mikołaj Szenfeld. Artysta poznał Kasię dzięki Marcie Zalewskiej, dla której wcześniej realizował sesje i klipy. Koncepcja obrazu była punktem wyjścia do wspólnej pracy, ale Szenfeld wzbogacił ją o własne pomysły. Jednym z najbardziej efektownych rozwiązań jest wykorzystanie obrotowej kamery.

Co ciekawe, pomysł na ten sposób realizacji pojawił się dopiero podczas pracy nad klipem, a jego wykonanie wymagało sporej improwizacji i poradzenia sobie bez profesjonalnego sprzętu przeznaczonego do tego typu ujęć. Kulisy powstawania teledysku Kasia zapowiada w swoich mediach społecznościowych.

„Może jeszcze się uda” jest kolejnym elementem muzycznej układanki, jaką Kasia Kokoryn buduje na albumie „Sygnał wysłany do Księżyca”. To płyta wyrastająca z emocji, osobistych historii i obserwacji, w której ważne miejsce zajmują relacje, wrażliwość i próba odnalezienia nadziei choćby w momentach zwątpienia.

Idź do oryginalnego materiału