Katarzyna Cichopek przegrała w sądzie. Domagała się 70 tys. złotych

zycie.news 1 godzina temu
Zdjęcie: Katarzyna Cichopek/ instagram: katarzynacichopek Katarzyna Cichopek/ instagram: katarzynacichopek


Aktorka oraz prowadząca „halo tu polsat” domagała się usunięcia artykułów, opublikowania przeprosin i wypłaty 70 tys. zł zadośćuczynienia. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił jednak jej powództwo. Wyrok nie jest prawomocny, dlatego gwiazda przez cały czas może się od niego odwołać.

Katarzyna Cichopek pozwała wydawcę „Super Expressu”

Sprawa rozpoczęła się w 2024 roku. Katarzyna Cichopek uznała, iż materiały publikowane przez „Super Express” naruszały jej dobra osobiste. Chodziło o artykuły poświęcone między innymi relacji aktorki z Maciejem Kurzajewskim oraz reakcjom ich byłych małżonków.

Na łamach tabloidu pojawiały się wypowiedzi Marcina Hakiela, byłego męża Katarzyny Cichopek, oraz Pauliny Smaszcz, byłej żony Macieja Kurzajewskiego. W publikacjach poruszano także kwestie dotyczące rozstań i rzekomych zdrad.

Gwiazda „M jak miłość” zdecydowała się skierować sprawę do sądu. Od Grupy ZPR Media, wydawcy dziennika, żądała opublikowania przeprosin, usunięcia wskazanych materiałów oraz zapłaty 70 tys. zł tytułem zadośćuczynienia.

Sąd oddalił powództwo aktorki

Sąd Okręgowy w Warszawie nie podzielił argumentacji przedstawionej przez Katarzynę Cichopek i oddalił jej powództwo. Informację o rozstrzygnięciu przekazała pełnomocniczka wydawcy „Super Expressu”, mecenas Magdalena Dziubczyk.

Z jej relacji wynika, iż znaczenie dla rozstrzygnięcia miała publiczna aktywność aktorki. Katarzyna Cichopek sama informowała o wybranych wydarzeniach ze swojego życia osobistego, między innymi za pośrednictwem Instagrama.

Relację z Maciejem Kurzajewskim para oficjalnie potwierdziła w październiku 2022 roku w programie „Pytanie na śniadanie”. Zdaniem pełnomocniczki wydawcy sąd uznał, iż osoba powszechnie znana, która dobrowolnie ujawnia część prywatnych informacji, musi liczyć się z zainteresowaniem oraz oceną mediów.

Granice prywatności osób publicznych

Rozstrzygnięcie ponownie wywołało dyskusję o granicach prywatności gwiazd. Osoby publiczne również korzystają z prawa do ochrony dóbr osobistych. Jednocześnie zakres tej ochrony może być oceniany inaczej, gdy same regularnie dzielą się prywatnymi informacjami z odbiorcami.

Katarzyna Cichopek od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek i prezenterek. Prowadzi popularne programy telewizyjne, gra w serialu „M jak miłość” i aktywnie rozwija profile w mediach społecznościowych. Jej relacja z Maciejem Kurzajewskim od początku wzbudzała ogromne zainteresowanie mediów.

To właśnie sposób, w jaki aktorka wcześniej przedstawiała wybrane elementy swojego życia, miał być jednym z istotnych argumentów rozpatrywanych podczas procesu.

Wyrok nie jest prawomocny

Decyzja Sądu Okręgowego w Warszawie nie kończy definitywnie sporu. Wydane orzeczenie jest nieprawomocne, co oznacza, iż Katarzyna Cichopek może je zaskarżyć i skierować sprawę do kolejnej instancji.

Na razie aktorka nie otrzyma żądanych przeprosin ani 70 tys. zł zadośćuczynienia. Nie zostaną również usunięte objęte pozwem artykuły. Sytuacja może jednak ulec zmianie, o ile prezenterka zdecyduje się złożyć apelację, a sąd drugiej instancji inaczej oceni okoliczności sprawy.

Idź do oryginalnego materiału