„Kultura to misja. Nie biznes”. Zorganizowana akcja w mediach społecznościowych

radiokielce.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: „Kultura to misja. Nie biznes”. Zorganizowana akcja w mediach społecznościowych


„Kultura to my. To przestrzeń wspólnoty”, „Kultura to misja. Nie biznes” – banery o takiej treści pojawiły się w mediach społecznościowych kieleckich instytucji kultury. – To kampania informacyjna – wyjaśniają dyrektorzy.

Na początku lutego kielecki ratusz opublikował frekwencję w poszczególnych miejskich instytucjach kultury. Jedne miały większą, inne mniejszą, ale dyrektorzy wszystkich zgodnie orzekli, iż rozmowa o kieleckiej kulturze zmierza w złą stronę.

Jak tłumaczy Daria Dyktyńska, dyrektor Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach – akcja jest odpowiedzią na, ich zdaniem, uproszczony przekaz, jaki funkcjonuje w przestrzeni publicznej, a dotyczy funkcjonowania instytucji kultury w mieście, ich rentowności, czy liczby.

– Chcieliśmy rozpocząć taką akcję informacyjną: dlaczego jesteśmy, dla kogo jesteśmy, co robimy, czym się zajmujemy – mówi.

Daria Dyktyńska dodaje, iż szefowie jednostek kultury nie godzą się na to, by oceniać ich działalność w wybiórczy sposób, poprzez np. liczbę sprzedanych biletów.

– Bo jednostka kultury nie ma obowiązku generować zysku takiego jak przedsiębiorca, czy spółki. Ten zysk oczywiście może się pojawiać i w przypadku Muzeum Zabawek i Zabawy się pojawia, ale to nie jest obowiązek. Naszym obowiązkiem jest realizacja statutu, czyli gromadzenie zbiorów, edukowanie, przygotowywanie wystaw i warsztatów – opisuje.

Na zdjęciu: Daria Dyktyńska, dyrektor Muzeum Zabawek i Zabawy / Fot. Aleksandra Kwaśniewska – Radio Kielce

Kultura komercyjna i misyjna

Dyrektor Muzeum Zabawek i Zabawy zwraca uwagę, iż w kieleckich instytucjach kultury pracują też mieszkańcy tego miasta.

– Kielczanie, którzy także upominają się o to, iż chcą być traktowani jak pełnoprawni obywatele tego miasta, którzy tu mają pracę i tu płacą podatki – zaznacza.

O informacyjnym charakterze akcji mówi także Grzegorz Pańtak, zastępca dyrektora Kieleckiego Teatru Tańca.

– W naszym kraju działalność kulturalna to dość złożone zjawisko, bo z jednej strony jest wspierana przez państwo na poziomie mecenatu, w tym również przez gminy. Z drugiej jest działalność prywatna. Nie zawsze ktoś, kto się tym zajmuje, rozróżnia to, co jest pojęciem kultury komercyjnej, a co jest kulturą misyjną. Dlatego chcielibyśmy, aby postrzegać instytucje kultury jako dobro wspólne – tłumaczy.

Jak zaznacza dyrektor – skoro dobro wspólne, więc każdy może zabierać głos, ale żeby dyskutować, albo coś zmieniać, musi być zachowany odpowiedni poziom.

– Dyskusja w demokratycznym społeczeństwie odbywa się zarówno na poziomie horyzontalnym, czyli wszyscy mogą się odzywać, ale też wertykalnym, czyli kiedy siadamy do rozmów np. o poziomie finansowania, to musimy przyjść z pewnym bagażem wiedzy. I do tego zachęcamy, żeby tak patrzeć na naszą akcję, iż jest to działanie informujące, abyśmy jako Kielczanie wiedzieli, co mamy, żebyśmy nie stracili tego, co jest dobre, ale żebyśmy poprawili to, co według niektórych może być do skorygowania – tłumaczy.

Grzegorz Pańtak zastępca dyrektora KTT / Fot. Aleksandra Kwaśniewska – Radio Kielce

„Sprowadzanie instytucji kultury do roli maszynek do zarabiania pieniędzy”

Grzegorz Pańtak zauważa, iż kultura to nie tylko rozrywka, ale także tożsamość narodowa, która spaja, daje sens państwu.

– Państwo ma chronić, ale także budować rdzeń tożsamości. To są dwa najważniejsze elementy, a ten rdzeń tożsamości jest uświadamiany dopiero wtedy, kiedy jest zagrożenie, kiedy jest wróg. Czym się Polska przez 123 lata zaborów obroniła jeżeli chodzi o tożsamość? Kulturą. Ktoś, kto dziś decyduje o strukturach państwowych, jak i tożsamości, musi wiedzieć, iż to są tak samo ważne sprawy, tylko w zależności od czasów, one się przesuwają – stwierdza.

Jacek Kowalczyk, dyrektor Wydziału Promocji, Kultury i Sportu Urzędu Miasta w Kielcach podkreśla, iż kampania w mediach społecznościowych jest oddolną inicjatywą kieleckich instytucji kultury, ale cieszy go, iż wszystkie wspólnie podjęły taką akcję informacyjną.

– W tej dyskusji o kulturze brakuje mi rozmowy o tym, czym instytucje kultury powinny się zająć. Sprowadzanie instytucji kultury do roli maszynek do zarabiania pieniędzy i stwierdzanie, iż one muszą przynosić zyski to jest droga do prywatyzacji kultury – tłumaczy.

Dyrektor przyznaje, iż jest wiele dobrze, sprawnie działających prywatnych teatrów, które przynoszą zyski, ale kultura to przede wszystkim praca u podstaw.

– To jest ta praca codzienna, być może niewidoczna, to też praca edukacyjna, bo kultury praktyczne nie ma dziś w kształceniu szkolnym czy wczesnoszkolnym. Instytucje kultury są też ambasadorami naszego miasta, czy każdej gminy, ponieważ oprócz mieszkańców odwiedzają je turyści. Takie zestawianie jednostek i porównywanie mija się z celem, bo często trudno to zrobić, bo jak porównać np. Kieleckie Centrum Kultury z Teatrem Lalki i Aktora „Kubuś”?. To zupełnie inne rodzaje działalności – ocenia.

Na zdjęciu: Jacek Kowalczyk – dyrektor Wydziału Promocji, Kultury i Sportu Urzędu Miasta Kielce / Fot. Piotr Kwaśniewski – Radio Kielce

Marzenia o 5 proc.

Ale oczywiście tematów do dyskusji w kontekście miejskich jednostek kultury nie brakuje. Jacek Kowalczyk wymienia kilka:

– Po pierwsze nakłady, bo moim zdaniem są przez cały czas za małe. Nie mówię tu już o kwestiach remontowych, ponieważ tu zawsze będzie za mało, ale także o docenieniu pracowników, bo oni będą odchodzić z tych instytucji, jeżeli nie będą widzieć perspektywy rozwojowej. Druga sprawa to kwestia liczby instytucji. Na komisjach Edukacji, Kultury i Sportu często o nich rozmawiamy, ale ja nie słyszę narzekania na ofertę poszczególnych jednostek. Dlatego uważam, iż akcja jest trafna, pewnie będzie mieć kilka kolejnych odsłon. Chciałbym, żeby instytucje bardziej się chwaliły swoją działalnością – zaznacza.

W Kielcach na dotacje podmiotowe dla instytucji kultury trafia ok. 32 mln zł. Budżet miasta wynosi ponad 2 mld zł.

– To marzenie, żeby kultura stanowiła 5 proc. wydatków, jest bardzo odległe – dodaje Jacek Kowalczyk.

Akcja w mediach społecznościowych rozpoczyna rozmowę o kieleckich instytucjach kultury. O ich roli będziemy rozmawiać także w najbliższy poniedziałek, 23 lutego, w programie „Punty widzenia”. Początek o godz. 16.30.

Idź do oryginalnego materiału