Artysta w opublikowanym oświadczeniu podkreślił dumę z dorobku zespołu oraz wdzięczność wobec fanów, ale jednocześnie jasno zaznaczył, iż obecna sytuacja w grupie nie pozwala mu realizować najważniejszego celu – tworzenia nowej muzyki
Niestety, obecna sytuacja panująca w zespole nie pozwala mi już realizować w nim mojej głównej pasji, jaką jest tworzenie nowej muzyki. A to zawsze był mój główny życiowy cel i priorytet. Poza tym jestem zmęczony udawaniem i kreowaniem na siłę uśmiechniętego zespołowego wizerunku, który w ostatnich latach nie miał nic wspólnego z rzeczywistością.
Duda przyznał również, iż jest zmęczony kreowaniem wizerunku, który – jak zaznaczył – w ostatnich latach nie miał wiele wspólnego z rzeczywistością.
Warto dodać, iż jego ostatni album projektu Lunatic Soul miał być już pewnym sygnałem zmian – szczególnie utwór „The New End”, który artysta określił jako formę pożegnania z fanami Riverside.
W najbliższych latach Mariusz Duda planuje skupić się na działalności solowej oraz rozwijaniu projektu Lunatic Soul, który ma stać się jego głównym kierunkiem artystycznym.
To bez wątpienia koniec pewnej ery w polskim rocku progresywnym…
Jak odbieracie tę decyzję?













