Menedżer Stanisławy Celińskiej przekazał poruszające słowa. Ujawnił godzinę odejścia artystki

zycie.news 1 godzina temu

Artystka miała 79 lat. Informację o jej odejściu potwierdził menedżer Maciej Muraszko. Wiadomość pojawiła się również na oficjalnym profilu artystki w mediach społecznościowych.

W rozmowie z „Super Expressem” menedżer przekazał krótki, poruszający komunikat.

„Tak, to niestety prawda. Nasza Stasia nie żyje. Zmarła około godziny 15 w szpitalu” — przekazał Maciej Muraszko.

Informacja o śmierci Stanisławy Celińskiej poruszyła widzów, fanów i całe środowisko artystyczne. Dla wielu osób była nie tylko znakomitą aktorką, ale też artystką, której głos i sceniczna obecność miały wyjątkową siłę.

Fani żegnają ukochaną artystkę

Po publikacji informacji o odejściu Stanisławy Celińskiej w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się setki komentarzy. Internauci wspominają jej role, koncerty, piosenki i niezwykłą wrażliwość. Wielu podkreśla, iż była osobą ciepłą, autentyczną i bliską publiczności.

Na profilu artystki opublikowano emocjonalny wpis, w którym poinformowano, iż „odeszła Nasza Stasia”. Autorka pożegnania, Joanna Trzcińska, napisała również o wierze artystki i nadziei na ponowne spotkanie.

Odeszła jedna z najważniejszych postaci polskiej sceny

Stanisława Celińska przez dekady należała do grona najbardziej charakterystycznych polskich aktorek. Jej głosu, sposobu mówienia i scenicznej prawdy nie dało się pomylić z nikim innym. Potrafiła wzruszać, rozśmieszać i zostawiać widzów z emocjami, które długo nie znikały po zakończeniu spektaklu czy filmu.

Była obecna w teatrze, filmie, telewizji i muzyce. Publiczność znała ją z wielu wybitnych ról, ale w ostatnich latach szczególne miejsce w jej twórczości zajmowały koncerty. Występy Celińskiej dla wielu fanów były czymś więcej niż wydarzeniem artystycznym. Miały osobisty, często wręcz terapeutyczny wymiar.

Przebywała w szpitalu

Jak przekazał „Super Express”, Stanisława Celińska przebywała w szpitalu. Według informacji gazety jej pobyt w placówce nie był jednak związany z komplikacjami zdrowotnymi, o których media informowały w 2025 roku.

W ubiegłym roku artystka musiała odwołać lub przełożyć część koncertów z powodu problemów zdrowotnych. Informowała wówczas fanów o narastającym bólu i konieczności przyspieszenia operacji kręgosłupa. Mimo trudnej sytuacji pisała do publiczności z ogromną czułością i zapowiadała, iż poinformuje o swoim powrocie na scenę.

Publiczność czekała na jej powrót

Stanisława Celińska miała wyjątkową relację z fanami. Nie budowała dystansu i nie chowała się za wizerunkiem niedostępnej gwiazdy. W komunikatach do publiczności zwracała się bezpośrednio, dziękowała za życzliwość i przepraszała za odwołane spotkania.

Dlatego wiadomość o jej odejściu była dla wielu osób tak bolesna. Jeszcze niedawno fani mieli nadzieję, iż artystka wróci do koncertowania. Dziś w komentarzach piszą, iż jej głos, role i piosenki zostaną z nimi na zawsze.

Stanisława Celińska zostawiła po sobie wielki dorobek

Celińska przez lata udowadniała, iż jest artystką o niezwykłej skali. W teatrze i filmie potrafiła stworzyć postacie pełne emocji, a na scenie muzycznej śpiewała tak, jakby opowiadała o najważniejszych doświadczeniach człowieka.

Jej odejście to ogromna strata dla polskiej kultury. Zostawiła po sobie role, nagrania, koncerty i wspomnienia widzów, którzy przez dekady śledzili jej drogę artystyczną.

Stanisława Celińska odeszła, ale jej głos i niezwykła wrażliwość pozostaną częścią polskiej sceny.

Idź do oryginalnego materiału