Spór wokół nowej ekranizacji „Właśnie iż tak! Nigdy w życiu! 20 lat później” doczekał się kolejnego, niespodziewanego zwrotu. Joanna Jabłczyńska opublikowała w mediach społecznościowych przeprosiny skierowane do Anny Katarzyny Grocholi. Aktorka odniosła się w nich do swoich wcześniejszych wypowiedzi oraz publikacji dotyczących produkcji filmu.
Fot. Warszawa w PigułceNa profilu Joanny Jabłczyńskiej pojawiła się plansza z czerwonym tłem i oficjalnie sformułowanym oświadczeniem. Aktorka napisała, iż przeprasza Annę Katarzynę Grocholę za naruszenie jej dóbr osobistych, w tym czci, dobrego imienia, godności osobistej, autorytetu zawodowego i reputacji w środowisku filmowym. W przeprosinach wymieniona została również renoma Grocholi jako producentki filmowej oraz kwestia tajemnicy korespondencji.
Jabłczyńska zaznaczyła, iż chodzi o jej wcześniejsze wypowiedzi i publikacje w mediach społecznościowych związane z produkcją filmu „Właśnie iż tak! Nigdy w życiu! 20 lat później”.
Wszystko zaczęło się od obsady roli Tosi
Burza wybuchła pod koniec sierpnia, kiedy okazało się, iż Joanna Jabłczyńska nie wróci w kontynuacji filmu do roli Tosi. Aktorka zagrała córkę Judyty w ekranizacji „Nigdy w życiu!” z 2004 roku.
Jabłczyńska publicznie mówiła o swoim rozczarowaniu sytuacją. Z kolei przedstawiciele produkcji przedstawili własną wersję wydarzeń. Producentka Anna Wichłacz mówiła Pudelkowi, iż 10 czerwca odbył się casting do roli dorosłej Tosi, w którym uczestniczyło sześć aktorek, w tym Joanna Jabłczyńska. Według tej relacji 17 czerwca aktorka miała zostać poinformowana, iż rolę otrzymała inna osoba.
Media informowały następnie, iż w dorosłą Tosię wcieli się Agnieszka Żulewska.
Jabłczyńska prezentowała jednak inną perspektywę. Podkreślała, iż wcześniej otrzymała scenariusz, rozmawiała o terminach zdjęciowych i była przekonana, iż sprawa jej udziału w produkcji wygląda inaczej. Konflikt gwałtownie przeniósł się do mediów społecznościowych.
Do sprawy włączyła się Katarzyna Grochola
Katarzyna Grochola publicznie odniosła się do wypowiedzi aktorki i zarzuciła jej rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji. W mediach pojawiły się również zapowiedzi możliwych kroków prawnych.
Konflikt jeszcze bardziej się zaostrzył, gdy Jabłczyńska opublikowała fragment prywatnej korespondencji, którą miała otrzymać od Grocholi. Sprawę szeroko opisywały wówczas media.
Teraz aktorka sama odnosi się do tej kwestii w przeprosinach, wskazując również na „naruszenie tajemnicy korespondencji”.
Wcześniej przeprosiny dla Agnieszki Żulewskiej
To nie pierwsza próba wygaszenia sporu. 1 września Joanna Jabłczyńska zwróciła się publicznie również do Agnieszki Żulewskiej. Podkreślała, iż nie zamierzała podważać jej umiejętności ani dobrego imienia i przeprosiła za sytuację powstałą wokół publikowanych materiałów.
Co ciekawe, w czwartek 3 września kolejny gest wykonała Dorota Szelągowska. Po wcześniejszej bardzo ostrej wypowiedzi pod adresem Jabłczyńskiej sama publicznie ją przeprosiła.
„Jest mi wstyd. Bardzo jest mi przykro. Przepraszam” – powiedziała Szelągowska. Jabłczyńska odpowiedziała później, iż szanuje ten krok.
Film jednak powstaje
Niezależnie od medialnego konfliktu prace nad filmem trwają. Nowa produkcja powstaje na podstawie książki Katarzyny Grocholi „Właśnie iż tak! Nigdy w życiu! 20 lat później”. Do roli Judyty wraca Danuta Stenka. Zdjęcia rozpoczęły się latem.
Pierwszy „Nigdy w życiu!” trafił do kin w 2004 roku i stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich filmów romantycznych początku XXI wieku. Według Wydawnictwa Literackiego obejrzało go w kinach prawie 2 mln widzów.
Najnowsze przeprosiny Joanny Jabłczyńskiej mogą oznaczać, iż jedna z najgłośniejszych medialnych awantur ostatnich dni zmierza właśnie do zakończenia. Na razie żadna ze stron nie poinformowała jednak publicznie, czy przeprosiny są elementem formalnej ugody lub porozumienia prawnego.














