Najbardziej niedoceniony film Chalameta. Nie licz na spokojny wieczór przed TV

natemat.pl 2 godzin temu
Timothée Chalamet uchodzi za jedną z najbardziej obiecujących gwiazd młodego pokolenia Hollywoodu. W jego filmografii – obok "Tamtych dni, tamtych nocy", "Diuny" i "Wielkiego Marty'ego" – natkniemy się również na tytuły, które zasłużyły na znacznie większy rozgłos. Trzykrotnie nominowany do Oscara aktor przeszedł samego siebie w dramacie ze Stevem Carellem z 2018 roku.

Idź do oryginalnego materiału