Nietypowe sceny w Tv Republika. Miłosz Kłeczek podszedł do polityka z kartką

zycie.news 2 godzin temu
Zdjęcie: Miłosz Kłeczek/YouTube @TVP Info


Jak podaje serwis "Fakt", w studiu Telewizji Republika doszło do niecodziennej sytuacji. Prowadzący program Miłosz Kłeczek przerwał rozmowę z posłem Krzysztofem Szczuckim, podszedł do niego z kartką papieru i długopisem, a następnie zachęcał go do napisania oświadczenia dotyczącego jego politycznej przyszłości. Cała scena rozegrała się w czasie, gdy w siedzibie PiS trwały obrady Komitetu Politycznego poświęcone sytuacji parlamentarzystów, którzy nie podpisali tzw. lojalek.

Niecodzienne sceny w Tv Republika

Krzysztof Szczucki znalazł się w gronie polityków, których przyszłość w ugrupowaniu stała się przedmiotem dyskusji. To właśnie dlatego prowadzący postanowił wykorzystać okazję i w żartobliwy sposób zaproponował mu złożenie deklaracji na żywo.

Wręczając kartkę i długopis, zaczął dyktować treść oświadczenia, w którym poseł miał zadeklarować rezygnację z członkostwa w stowarzyszeniu "Rozwój Plus" oraz potwierdzić pozostanie w szeregach Prawa i Sprawiedliwości.

Polityk nie zdecydował się jednak niczego podpisywać. Odpowiedział, iż wygląda to jak gotowy formularz, czym wywołał kolejne komentarze prowadzącego. W pewnym momencie Miłosz Kłeczek omyłkowo polecił gościowi podpisać się jego własnym nazwiskiem, po czym gwałtownie poprawił przejęzyczenie, co rozbawiło obecnych w studiu.

Na tym się nie skończyło

Na tym nie zakończyła się wymiana zdań. Prowadzący przekonywał jeszcze, iż poseł powinien zadeklarować troskę o jedność obozu prawicy. Gdy Szczucki przez cały czas nie sięgnął po długopis, Kłeczek stwierdził, iż polityk "boi się przyłożyć długopis do kartki", pytając jednocześnie, kto miałby go przed tym powstrzymywać. Dodał również, iż gość ma czas na podpisanie przygotowanego oświadczenia do końca programu.

Kilka godzin później rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował o decyzji Komitetu Politycznego. Jak przekazał, sprawy wszystkich posłów, którzy nie złożyli wymaganych oświadczeń, zostały skierowane do rzecznika dyscyplinarnego partii.

Tekst został opracowany na podstawie informacji opublikowanych przez Fakt.pl oraz przebiegu programu wyemitowanego w Telewizji Republika.

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Nowa partia Morawieckiego namiesza na prawicy. PiS płaci najwyższą cenę

Idź do oryginalnego materiału