Nazywani mistrzami kontrolowanego chaosu Ninja Episkopat powracają ze swoim trzecim, zdecydowanie najcięższym wydawnictwem w dorobku. Album „Ubryk” to bezkompromisowe, przesiąknięte mrokiem dzieło, które ukazało się właśnie nakładem 33 Records.
Najnowsza płyta formacji to niezwykle odważny koncept oparty na autentycznych wydarzeniach z XIX-wiecznego Krakowa. Opowiada wstrząsającą historię zakonnicy Barbary Ubryk, która przez ponad dwadzieścia lat była przetrzymywana w nieludzkich warunkach w celi Klasztoru Karmelitanek Bosych. Ujawnienie tej tajemnicy wywołało szok w ówczesnym społeczeństwie, dając początek publicznej debacie o ludzkiej godności. Zespół ubrał ten historyczny dramat w gęstą, niepokojącą mieszankę jazzowej improwizacji, potężnego uderzenia i ciężkiej elektroniki.
Przejawiają się w tej historii wątki okrucieństwa ludzkiego, instytucjonalnej przemocy, pewnego antyklerykalizmu i niezrozumienia zjawisk chorób psychicznych. Płyta prezentuje duszną atmosferę pogrzebanej nadziei i losu naznaczonego piętnem szaleństwa – zdradza Alex Clov (saksofon, elektronika). – Co ciekawe, droga albumu do jego finalnej postaci była bardzo kręta. Pierwotnie myśleliśmy o zrobieniu płyty IDM-owej na modłę Autechre, w międzyczasie zahaczaliśmy o industrial, potem post-punk, aż w końcu wyszła nam płyta jazz-metalowa. Niewątpliwie wpływ na to miał fakt zaproszenia do współpracy na ostatnią minutę przed wejściem do studia Krzyśka Hadrycha, który swoją pracą na gitarze totalnie zmienił wydźwięk utworów.
Przed premierą wydawnictwo promowały cztery bezkompromisowe single, w których Ninja Episkopat nie boi się eksperymentować z formą, również zapraszając do współpracy intrygujących gości. W mrocznym „The Bell of Shame” w role dziennikarzy relacjonujących dramat zakonnicy wcielił się filadelfijski duet hip-hopowy ShrapKnel. W teatralnym, pełnym szaleństwa „The Ear Hears, The Eye Sees” w postać Barbary Ubryk brawurowo wcieliła się Artificialice, z kolei w transowym, gotyckim „Lynch Your Witches” trębacz Emil Miszk przywołuje chaos rodem z „Bitches Brew” Milesa Davisa. Przedpremierową stawkę uzupełniała przytłaczająca, instrumentalna epopeja „Among Monsters”. Dzisiaj ostatnim singlem i zarazem fokus trackiem promującym album został utwór „Stupidity/Treason”.
Na całym albumie czuć autentyczne przerażenie, samotność, brud i powolne osuwanie się w obłęd. Ten klaustrofobiczny mrok, izolację i gniew po prostu musieliśmy wyrzucić z siebie przez nasze instrumenty – dodaje perkusistka zespołu, Patrycja Wybrańczyk.

|
|







![Bambi B-DAY FESTIVAL: Wielkie nazwiska i pustki pod sceną [RELACJA]](https://i.iplsc.com/-/000NGG9MHI57KBWJ-C461.jpg)






