Nowa „Lalka” netflixa podzieliła widzów. Czy jest aż tak zła?

zyciekalisza.pl 1 tydzień temu
Klasyczna powieść Bolesława Prusa wraca na ekrany, ale tym razem nie wszystko wygląda tak, jak zapamiętaliśmy ze szkolnych lekcji. Nowa „Lalka” Netflixa wywołuje emocje, ponieważ twórcy postanowili potraktować dzieło Prusa nie jako scenariusz do wiernego odtworzenia, ale jako punkt wyjścia do stworzenia własnej historii.
„Lalka” Bolesława Prusa od lat należy do najważniejszych polskich powieści. Historia Stanisława Wokulskiego, który zakochuje się w arystokratce Izabeli Łęckiej, doczekała się już kilku ekranizacji. Najnowsza produkcja Netflixa podchodzi jednak do klasyki w zupełnie inny sposób.

W centrum opowieści przez cały czas znajduje się Wokulski – ambitny kupiec, który dzięki interesom zdobywa ogromny majątek. Jego celem staje się Izabela Łęcka, przedstawicielka arystokracji. Problem w tym, iż różni ich niemal wszystko: pochodzenie, sposób patrzenia na świat oraz oczekiwania wobec życia.


Największe kontrowersje dotyczą właśnie tego, jak mocno serial odbiega od powieści. Twórcy od początku podkreślali, iż nie chcą po prostu przenieść książki na ekran. „Lalka” Netflixa jest autorską interpretacją dzieła Prusa.

W serialu pojawiają się nowe wydarzenia, tajemnice i konflikty, których nie znajdziemy w oryginalnej powieści. Historia została r
Idź do oryginalnego materiału