
Ojciec Viki Gabor od 10 miesięcy przebywał w areszcie śledczym w związku z zarzutami o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która wyłudzała pieniądze i kosztowności, podszywając się pod policjantów i prokuratorów. Dariusz G. stanął przed sądem i usłyszał łącznie pięć zarzutów. Przyznał się do winy, ale w sprawie nie zapadł jeszcze prawomocny wyrok.