Olaf Lubaszenko ze Złotym Glanem. "Ta nagroda jest równie cenna jak te międzynarodowe" [ZDJĘCIA]

tulodz.pl 2 godzin temu

Złoty Glan kina Charlie przyznawany twórcom niezależnym, którzy przeciwstawiają się modom i trendom w kulturze. Laureatami są między innymi Piotr Fronczewski, Ania Dąbrowska, Robert Więckiewicz czy nagrodzony niedawno Piotr Dumała, ceniony twórcza animacji.

Olaf Lubaszenko: "Ta nagroda powstała z serc i głów ludzi, którzy są naprawdę oddani innym, kulturze i miastu"

Do grona nagrodzonych dołączył w piątek 15 maja aktor i reżyser Olaf Lubaszenko.

- Z jednej strony to chłopak z sąsiedztwa, z drugiej strony zmagający się z trudnymi dylematami moralnymi czy egzystencjalnymi. Ta wielowymiarowość sprawia, iż każda jego rola jest wydarzeniem. Stworzył dzieła, które ukształtowały gusta całego Pokolenia Polaków. Olafie, przyjmij tego Złotego Glana jako symbol uznania, sympatii, wdzięczności za wszystko, co stworzyłeś dla nas i zostawiłeś

- mówił podczas wręczenia nagrody Sławomir Fijałkowski, założyciel Kina Charlie.

Aktor w rozmowie z dziennikarzami przyznał, iż jest ogromnie wzruszony.

- Ta nagroda powstała z serc i głów ludzi, którzy są naprawdę oddani innym, kulturze i miastu. To jest jej wartość. Po drugie, dlatego, iż ta lista osób, które już otrzymały Złotego Glana i perspektywa tego, kto jeszcze go otrzyma, to jest prawdziwe zobowiązanie. To są imponujące i największe nazwiska

- stwierdził.

Przy okazji artysta wspomniał, iż w latach 80. spędził w Łodzi trzy "formacyjne lata" swojego życia, mieszkając w różnych hotelach i pracując w Wytwórni na Łąkowej. Z jednego choćby go wyrzucono, z uwagi na rozpryśnięte na ścianie czerwone wino.

- Byłem tylko niemym świadkiem wydarzeń. Kolega próbował tworzyć butelkę czerwonego wina metodą na ręcznik, stukając o ścianę, no i to się źle skończyło. Byłem naiwnym i łatwowiernym osiemnastolatkiem, ale okazało się, iż wiek i niewinność nie ma tu żadnego znaczenia. Musiałem opuścić hotel

- wspominał.

Widownia zgromadzona w kinie Charlie miała okazję obejrzeć spektakl "Dzień listopadowy". To produkcja Teatru Telewizji TVP1, oparta na opowiadaniu Jarosława Iwaszkiewicza z 1959 roku. Później odbyło się spotkanie z aktorem, które poprowadziła Joanna Karp, dziennikarka Radia Łódź.

https://tulodz.pl/lodz-po-godzinach/niecodzienna-atrakcja-przyjedzie-do-lodzi-dzieci-oszaleja-z-radosci/gPxBZtFAilbqu4bc9Cxa
Idź do oryginalnego materiału