Kasety magnetofonowe i VHS, dyskietki, walkman, plakaty, kolorowe czasopisma i wiele innych przedmiotów, które dzisiejszym dzieciom nic nie mówią, a kiedyś były przedmiotem pożądania można zobaczyć na nowej wystawie w Muzeum Zabawek i Zabawy. Ekspozycja nosi tytuł: „Przełom. Dzieciństwo i dorastanie w latach 90.”.
Barbara Kasprzyk-Dulewicz, kierownik działu pracy naukowej i wystaw w placówce i kurator wystawy wyjaśnia, iż chciała w zwiedzających obudzić wspomnienia, ale też uzmysłowić, iż ostatnia dekada XX wieku, to już historia.
– Myślę, iż wiele osób powiedziałoby, iż przecież to było niedawno, ale jak sobie uświadomimy, iż to już 30 lat temu bawiliśmy się lalkami Barbie, marzyliśmy o resorakach matchboxa, to okazuje się, iż jest to już kawał czasu, zwłaszcza w realiach zmieniających się okoliczności – zaznaczyła.
Jak wyjaśniła kurator, w wyborze eksponatów pomogły osoby, które wypełniły ankietę przygotowaną przez muzeum.
– Opracowaliśmy ankietę, w której pytaliśmy o ulubioną zabawkę, formę spędzania czasu, czasopismo, program w telewizji. Podzieliliśmy tę ankietę na dwie kategorie wiekowe i otrzymaliśmy ponad 200 odpowiedzi, dzięki którym udało się nam zaaranżować naszą wystawę i wybrać te eksponaty, które najczęściej pojawiły się w odpowiedziach – tłumaczyła.
27.03.2026 Kielce. Muzeum Zabawek i Zabawy. Wystawa Dzieciństwo w latach 90. / Fot. Jarosław Kubalski – Radio KielceDaria Dyktyńska, dyrektor Muzeum Zabawek i Zabawy zwróciła uwagę, iż wystawa jest także zachętą do refleksji nad tym, jak zmieniły się sposoby zabawy, komunikacji, budowania relacji i tożsamości młodych ludzi na przestrzeni ostatnich dekad.
– To opowieść o świecie bez telefonów i mediów społecznościowych, w którym podwórko, kasety magnetofonowe i pierwsze gry komputerowe wyznaczały rytm codzienności – mówiła.
Wystawie towarzyszy mural, którego autorem jest znany artysta, Igor Kowalczyk. Na tle szarzyzny codzienności umieścił kolorowe przedmioty pożądania, które można zobaczyć na ekspozycji. Wyraził nadzieję, iż trafnie oddał wyobrażenia nas wszystkich na temat lat 90. w Kielcach
– Ta wystawa jest podróżą w czasie do lat mojej młodości. Lata 90. żyją we mnie cały czas, również to, co robię dziś zawodowo jest pokłosiem tych lat, czyli moim zafascynowaniem farbami i hip -hopem. O czym wtedy marzyliśmy? O wielkich magnetofonach, bo to była podstawa, żeby iść na dworzec, puścić własną muzykę i tańczyć do niej. Tak samo wielka rzecz, jak łańcuchy zrobione z kradzionych znaczków z Volkswagena, czy kreszowy dres adidasa – wymieniał.
Goście wernisażu przyszli z bagażami własnych wspomnień i doświadczeń. Ewa Chabielska-Tyndyk dyrektor Wzgórza Zamkowego przyznała, iż z dużym sentymentem wspomina ten czas.
– To była beztroska, która pewnie wynika z tego, iż po prostu byliśmy młodsi. Z całą pewnością było inaczej. Może nie to iż lepiej, ale inaczej – zaznaczyła.
27.03.2026 Kielce. Muzeum Zabawek i Zabawy. Wystawa Dzieciństwo w latach 90. / Fot. Jarosław Kubalski – Radio KielceAgata Wojda, prezydent Kielc zdradziła, iż jej marzeniem jako nastolatki było mieć kreszowy dres, którego jednak nigdy nie miała. Wspomina ten czas, jako bardzo intensywny.
– Spędzało się go głównie na świeżym powietrzu, na podwórku. Do domu byliśmy zaganiani, żeby zjeść kanapkę. To był czas relacji, penetrowania otoczenia i chyba to jest największa inspiracja, którą powinniśmy mieć dzisiaj, by budować relację, być ze sobą i chyba takiego dzieciństwa życzylibyśmy młodym pokoleniom – powiedziała.
Marcin Kolasa z Muzeum Historii Kielc zaznaczył, iż w latach 90. miał już naście lat.
– Więc wszystko było pierwsze: pierwsze wyjazdy, pierwsze miłości, pierwsze grupy przyjaciół od serca. Graliśmy w kosza, bo była wielka mania NBA. Wchodziłem w dorosłość, stawałem się facetem z problemami adekwatnymi temu wiekowi – żartował.
Dodał, iż z tamtego czasu zostało mu choćby kilka przedmiotów, które przekazał na wystawę.
– Znalazłem swoją bluzę Chicago Bulls, z Michaelem Jordanem, która w tym czasie robiła furorę, każdy chciał taką mieć. Znalazłem swoje stare kasety magnetofonowe z ówczesnymi topowymi zespołami: pierwszą kasetę Hey, Wilków – wskazywał.
Paweł Wolańczyk, młodszy kolega Marcina Kolasy także z Muzeum Historii Kielc przywoływał inne rzeczy, które zapisały się w jego pamięci.
– Pamiętam gumy Turbo. Pamiętam swoje pierwsze gry na konsoli Pegasus. Takich emocji jak wtedy, nigdy wcześniej nie przeżyłem, żadna gra takich nigdy mi nie dostarczyła. Pierwszy rower, pierwsza deskorolka, na której nigdy nie nauczyłem się jeździć, więc na pewno dużo wspomnień pozytywnych. Ale były też negatywne. Moja mama straciła pracę w 1991 roku, bo likwidowali jej stanowisko pracy i już potem tej pracy nie mogła znaleźć. Pamiętam, jak szedłem na studia na przełomie lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych bezrobocie w Kielcach wynosiło ponad 17 proc. – zauważył.
27.03.2026 Kielce. Muzeum Zabawek i Zabawy. Wystawa Dzieciństwo w latach 90. / Fot. Jarosław Kubalski – Radio KielceW wielu wypowiedziach pojawiała się jednak euforia z bycia w grupie, jej znaczenie. Tak też było w przypadku Artura Wijaty, dyrektora Kieleckiego Centrum Kultury.
– Z tego czasu najbardziej mi się kojarzą niebieskie martensy z żółtą nitką w liceum plastycznym, moje bytowanie w internacie Liceum Sztuk Plastycznych i z tym związane różnego rodzaju imprezy. Generalnie ten czas, to czas liceum. Wtedy wszyscy moi koledzy, łącznie ze mną nosiliśmy długie włosy i pamiętam też, jak się z nimi męczyłem, no ale w dobrym tonie było takie mieć. Muzycznie ten czas najbardziej kojarzę z Nirvaną i Kurtem Cobainem – mówił.
Wystawa jest interaktywna. Można m.in. zagrać w statki, pobawić się zabawkami z tamtego okresu, obejrzeć teledyski, posłuchać muzyki, czy obejrzeć filmy i fotografie.
Ekspozycja będzie dostępna do końca sierpnia.













![Rozbita grupa przestępcza: przemyt narkotyków i nielegalnych migrantów [+FOTO]](https://kresy.pl/wp-content/uploads/2026/03/1-43584.jpg)
