REKLAMA
Zobacz wideo
Joanna Opozda tańczyła w "TzG". "Jak odpadłam, to się ucieszyłam"
Joanna Opozda oczarowała swoją rolą... więźnia. Chciał ją zaprosić na kawę Aktorka zorganizowała ostatnio dla swoich fanów sesję Q&A na Instagramie. Jedno z pytań dotyczyło jej życia prywatnego. "Najgorszy tekst na podryw, jaki usłyszałaś?" - czytamy na kafelku. W odpowiedzi Opozda zamieściła krótką historię, którą - mimo upływu lat - przez cały czas świetnie pamięta."Studiowałam we Wrocławiu, wieczór, ciemno… i nagle typ zaczyna mnie śledzić. Skręcam w lewo - on za mną. Skręcam w prawo - on dalej za mną. Ja już w głowie: 'Dobra, to koniec, umrę w jakimś zaułku'. W końcu podchodzi… Dwa metry wzrostu, cały w tatuażach, łezka pod okiem i mówi: 'Jowita?' Ja w szoku. On: 'Oglądałem Pierwszą miłość… w więzieniu'. Dasz się zaprosić na kawę?" - wspominała. Co byście zrobili na jej miejscu? Joanna Opozda otwarcie o życiu singielki. "Lepiej jest bez tego chłopa" Jakiś czas temu aktorka była bohaterką materiału "Dzień dobry TVN". W rozmowie z reporterem śniadaniówki opowiadała m.in. o pracy na planie "Na Wspólnej". W pewnym momencie zaskoczyła wyznaniem na temat życia singielki.- Kiedyś przeskakiwałam ze związku w związek, ale uważam, iż naprawdę fajny jest taki czas, żeby pobyć samemu ze sobą, nauczyć się być tym singlem. (…) Ja czasami uważam naprawdę, iż lepiej jest bez tego chłopa, niż mieć jakiegoś byle jakiego, chociaż oczywiście ja wierzę w miłość i super jest stworzyć jakąś relację i związek, i wcale nie mówię, iż nie, ale życzę każdej kobiecie, żeby była samowystarczalna - mówiła.
