Oscary nie są tylko świętem filmu. W świecie pełnym ran kultura nie może milczeć
Zdjęcie: Propalestyński protest przed 96. ceremonią oscarową
Sądzę, iż w Iranie prawie nikogo nie obchodzi, czy milioner Leonardo DiCaprio otrzyma kolejnego Oscara i niebotyczny zastrzyk finansowy w czasie, kiedy kraj bombardują amerykańskie pociski. Tak jak i mało która Palestynka zwróci uwagę na błyszczącą stylizację Emmy Stone, kiedy sama przed chwilą prawie straciła dziecko. Ale może znani, lubiani i bogaci zrobią coś, by pomóc i wyrazić solidarność z tymi, których życie determinuje wojna?








