Druga połowa lat 90-tych i początek dwutysięcznych, to szczyt popularności Nu Metalu. Takie grupy jak Korn, Limp Bizkit, Deftones, System of a Down czy Linkin Park, były wtedy na absolutnym topie, a kolejne zespoły z tego nurtu wyrastały jak grzyby po deszczu. Wiele z nich już dziś nie istnienie, jednak giganci i „ojcowie założyciele” gatunku wciąż nagrywają oraz regularnie koncertują. Właśnie do tego grona zalicza się P.O.D.

Gdybyśmy chcieli zrobić playlistę z największymi hitami Nu Metalu, kilka piosenek P.O.D. znalazłoby się na czołowych miejscach. Choć zespół powstał i nagrywał jeszcze na początku lat 90-tych, największą sławę przyniósł im album „Statellite”, wydany w 2001 roku. Trafiły tam takie bangery, jak „Alive”, „Boom”, „Set It Off” i przede wszystkim „Youth Of The Nation”. P.O.D. grali w ubiegłym tygodniu na warszawskim Summer Punch Festival, gdzie „Youth Of The Nation” zostało chóralnie odśpiewane przez publiczność. Nie możemy już doczekać się, jak wypadnie to na Najpiękniejszym Festiwalu Świata!
Dwa lata później P.O.D. dołączyło do kolejnego, wielkiego fenomenu tamtych czasów – napisali singiel promujący ścieżkę dźwiękową filmu „Matrix: Reaktywacja”, drugiej części jednego z najpopularniejszych filmów wszech czasów. „Sleeping Away” oraz kolaboracja z „Matrixem” umocniły jeszcze bardziej ich pozycję na rynku. Początek XXI wieku to czas P.O.D.
Wciąż żywi
W następnych latach przyszedł jednak cios, który dotknął nie tylko P.O.D., ale też większość ich kolegów po numetalowym fachu – popularność Nu Metalu zaczęła drastycznie spadać. Niektóre kapele próbowały kombinować ze swoim brzmieniem i gonić za nowymi trendami, inne rozpadły się, przetrwali zaś ci najwięksi. P.O.D. również, choć popadli w marazm – płyty przestały się sprzedawać, single nie okupowały już list przebojów, w składzie dochodziło do zmian, a pomiędzy kolejnymi albumami były coraz większe przerwy.
W 2024 roku P.O.D. powróciło po sześciu latach ciszy z albumem „Veritas”, na którym muzycy wracają do korzeni, proponując ponownie mocne riffy i przebojowe refreny. Gościnnie na płycie wystąpiła też dobrze znana naszym Festiwalowiczom Tatiana Shmayluk z zespołu Jinjer.
Zespół wrócił również do koncertowania, dając m.in. dobrze przyjęte koncerty w Warszawie, a ostatni miał miejsce w miniony czwartek.
Poprzez wszystkie trudności i zwycięstwa jakie przechodziliśmy, dobre i złe czasy, wciąż wierzę, iż ten zespół ma swój cel – mówi wokalista, Sonny Sandoval
Pochodzimy z południowego San Diego, tuż obok Tijuany – uwierzcie mi, to nie jest bardzo rock 'n' rollowe miasto. Do dziś nie mogę uwierzyć, iż mogliśmy zaprezentować swój styl i przesłanie nie tylko w Stanach, ale i na całym świecie. To prawdziwe błogosławieństwo – dodaje Wuv, perkusista P.O.D.
P.O.D. powstało w 1992 roku. Skrót nazwy zespołu oznacza „Payable On Death”, czyli „płatne po śmierci”. Mają na koncie 11 albumów studyjnych, które rozeszły się w ponad 10-milionowym nakładzie. Mocno kojarzeni są również z wiarą Chrześcijańską – choć starają się unikać łatki „chrześcijańskiego zespołu”, otwarcie mówią o swojej wierze i sprawach duchowych, które to tematy często też poruszają w tekstach.
P.O.D. zagra na Najpiękniejszym Festiwalu Świata po raz pierwszy – w piątek 31 lipca po północy. Cóż to będzie za zamknięcie drugiego dnia festiwalu! Zapraszamy wszystkich, starszych i młodszych, pod scenę na wspólne śpiewanie. Wszyscy jesteśmy w końcu „młodzieżą narodu”!
To ogłoszenie zamyka tegoroczną listę wykonawców 32. Pol’and’Rock Festival. Cały program festiwalu – na bieżąco aktualizowany – znajdziecie na specjalnej stronie.












![Znamy zwyciężczynie Ligi Narodów. Skrót finału Turcja - Brazylia [WIDEO]](https://i.iplsc.com/-/000N3I67H6EJJ1JO-C321.webp)




