Paweł Małaszyński dawno nie był tak szczery: wolę blizny niż otwarte rany
Zdjęcie: Paweł Małaszyński
— Nie jestem do końca aktorem, którym chciałem być. Nie dostaję takich propozycji, jakie chciałbym dostawać. Z czasem nauczyłem się to akceptować, ale nie znaczy to, iż przestałem chcieć więcej — mówi Plejadzie Paweł Małaszyński. W szczerej rozmowie opowiada o powrocie do grania jednej z głównych ról w serialu, cenie popularności po "Magdzie M.", zawodowych wyborach, odejściu z teatru, muzyce i życiu po pięćdziesiątce. — Wciąż mam ogromny apetyt na życie — podkreśla.










