NFZ przez sześć lat miał za dużo pieniędzy, więc płacił za wszystko każdemu. A szpitale pustoszały. I zamiast zamykać oddziały, na których nie ma pacjentów, brały z NFZ pieniądze i wykonywały operacje, których nie powinny, rękami lekarzy, których nie miały. To źródło dzisiejszego kryzysu — mówi
OKO.press dr n. med. Bernard Waśko.