Po "Odysei" nakręci horror? Nolan chciałby sprawdzić się w kinie grozy

filmweb.pl 4 dni temu
Zdjęcie: plakat


Kilka dni po premierze "Odysei" dyskusje o filmie nie ustają. Wiele słów pochwał ze strony widzów koncentruje się wokół niespodziewanych scen horrorowych. Inscenizacja mrożącego krew w żyłach spotkania z cyklopem Polifemem czy czarodziejką Kirke pokazała nam bowiem inne oblicze reżyserskiego talentu Christophera Nolana. Dziś twórca przyznał, iż realizacja tych scen zaostrzyła mu apetyt, by zabrać się kiedyś za horror z prawdziwego zdarzenia.

Christopher Nolan nakręci horror? Reżyser komentuje



"Odyseja" jedynie cementuje sprawczą pozycję Christophera Nolana w Hollywood – wyceniane na 250 milionów dolarów widowisko rozgrywające się w starożytnej Grecji już przekroczyło w kasach kin swój niemały budżet. Tym bardziej więc, jeżeli Nolan zdecyduje się kiedyś na nakręcenie horroru – zwykle znacznie tańszego w realizacji gatunku – nikt o zdrowych zmysłach nie stanie autorowi na drodze. A jest na to niezerowa szansa. W rozmowie z portalem The Hollywood Reporter twórca przyznał, iż horrorowe sceny z "Odysei" jedynie rozbudziły jego pragnienia, by zmierzyć się kiedyś z gatunkiem w pełnometrażowym wydaniu.



"Odyseja" zdecydowanie zaostrzyła mój apetyt na więcej. Zawsze jednak uważałem, iż do horroru jako gatunku należy podchodzić niezwykle ostrożnie od strony koncepcyjnej. Innymi słowy: musisz mieć fenomenalny pomysł. Kiedy idziesz do kina na film taki jak "Obsesja", widać ten fenomenalny pomysł. Ten film działa po prostu niesamowicie. Tu nie chodzi o kwestie techniczne ani o to, jakie warsztatowe ambicje chciałbym zrealizować. Chodzi o samą historię. Dlatego cały czas szukam – powiedział Nolan.

Pozostaje nam mieć nadzieję, iż twórca "Memento" prędzej czy później znajdzie swój idealny horrorowy pomysł, który przekuje w imponującą, pełnometrażową produkcję. Po "Odysei" zmniejszenie skali filmowego przedsięwzięcia może okazać się dobrym pomysłem. Czy tak się stanie? By to sprawdzić, będziemy musieli zaczekać co najmniej do 2030 roku. W niedawnym wywiadzie reżyser przyznał bowiem, iż po wyczerpującej przygodzie w starożytnej Grecji musi odpocząć co najmniej trzy lata, zanim ponownie zabierze się za pracę za kamerą.

"Odyseja" – oceniamy film Christophera Nolana




Idź do oryginalnego materiału