Polska doczekała się prawdziwego funku! Bracia Rafał, Jacek Bryndalowie i Emose: spotkanie, które zmienia brzmienie!

strefamusicart.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Lady Em fot1


Na polskiej scenie muzycznej rzadko dochodzi do sytuacji, w której doświadczenie, osobowość i autentyczna pasja spotykają się w jednym punkcie z taką siłą rażenia. Projekt LADY EM jestwłaśnie takim przypadkiem – i trudno oprzeć się wrażeniu, iż mamy do czynienia z czymś więcej niż tylko kolejnym zespołem. To świadoma próba stworzenia funkowego języka od podstaw, bez kalkulacji i bez oglądania się na lokalne przyzwyczajenia.
Bracia Bryndal znowu zaskakują
Za projektem stoi Rafał Bryndal – postać, której głos zna w Polsce niemal każdy. Radiowiec, satyryk, obserwator rzeczywistości, tym razem odsłania mniej oczywiste, ale wcale nie nowe oblicze. Bryndal od lat funkcjonuje w świecie muzyki – jako autor tekstów dla Kobranocki czy
Poparzeni Kawą Trzy, a także twórca własnego materiału. Projekt LADY EM nie jest więc eksperymentem z zewnątrz, ale naturalną kontynuacją jego artystycznej drogi – tym razem w pełni autorską i świadomie osadzoną w estetyce funku.
U jego boku pojawia się brat – Jacek Bryndal, basista legendarnej Kobranocki oraz współtwórca projektu Atrakcyjny Kazimierz i Cyganie. Jego obecność nie jest przypadkowa – to właśnie pulsujący, świadomy groove stanowi fundament całego przedsięwzięcia. Bez niego ten projekt nie miałby swojej tożsamości.
A jednak najważniejszy moment tej historii należy do niej.
Emose Uhunmwangho – Emose – Afropolka o nigeryjskich korzeniach, aktorka związana z Teatrem Muzycznym Capitol, wokalistka o wyjątkowej barwie i jeszcze bardziej wyjątkowej ekspresji. To właśnie jej obecność sprawiła, iż projekt Bryndalów przestał być koncepcją, a stał się żywym
organizmem. Jej głos nie tylko niesie emocje – on je inicjuje.
Jej tożsamość i doświadczenie kulturowe w naturalny sposób poszerzają brzmienie zespołu – funk w tym wydaniu nie jest jedynie inspiracją Zachodem, ale żywą, pulsującą energią, która ma swoje głębsze, autentyczne źródła. Emose to artystka ukształtowana przez różnorodne doświadczenia – od sztuk wizualnych, przez edukację muzyczną, po wieloletnią praktykę sceniczną. Jej wrażliwość i charyzma sprawiają, iż funk w jej wykonaniu przestaje być stylistycznym wyborem, a staje się
naturalnym środowiskiem.
Efektem spotkania tych trzech osobowości jest materiał, który już teraz zaczyna wybrzmiewać na scenie i w przestrzeni cyfrowej. „James Brown” był pierwszym sygnałem – hołdem dla Jamesa Browna, ale też przewrotnym komentarzem do samej idei funku. Dziś wiadomo już, iż to dopiero początek. Kolejne single potwierdzają, iż nie mamy do czynienia z jednorazową kolaboracją, ale z konsekwentnie budowaną opowieścią – taką, którą naprawdę warto śledzić i sprawdzić na własne uszy. Wszystko to oczywiście by nie miało racji bytu, gdyby nie to, iż został zbudowany pełen zespół, który już dzisiaj jest gotowy grać koncerty. Pierwsze sztuki za nimi, kolejne już w planach.

I właśnie dlatego warto się zatrzymać.
W czasach, gdy wiele premier znika równie szybko, jak się pojawia, LADY EM proponuje coś odwrotnego – muzykę, która zostaje. Nie dlatego, iż próbuje przypodobać się trendom, ale dlatego, iż jest zakorzeniona w czymś prawdziwym: w relacji między artystami, w ich doświadczeniu i w szczerej potrzebie tworzenia.
Dla redakcji muzycznych i lifestylowych to moment, którego nie warto przegapić. Bo jeżeli polski funk miał doczekać się własnego, wyrazistego głosu – jest duża szansa, iż właśnie go znaleźliśmy. A co ważniejsze – on już wybrzmiewa.

Idź do oryginalnego materiału