W amerykańskich kinach tryumfy święci najnowsza produkcja z Zendayą i Robertem Pattinsonem „Drama”. Film, który kosztował 28 milionów dolarów zarobił już 26 milionów, a jeszcze nie na wszystkich rynkach miał premierę. Właśnie w najbliższy piątek, 10 kwietnia „Drama” wejdzie na polskie ekrany. Co ciekawe, w gronie ekipy odpowiedzialnej za tę produkcję jest Kanadyjka o polskich korzeniach, Zosia Mackenzie, która odpowiada za fantastyczną scenografię „Dramy”.
ZOBACZ ZWIASTUN
W Hollywood nie brakuje polskich nazwisk wśród twórców filmowych. Głównie jednak dominują autorzy zdjęć. Ale wśród ekipy „Dramy” znaleźliśmy osobę, która choć nie ma polskiego nazwiska, to ma bardzo polskie imię – Zosia.

Mowa oczywiście o Zosi Mackenzie, scenografce filmu „Drama”. Pracowała ona z reżyserem Kristoferem Borglim przy jego poprzednim filmie, „Dream Scenario” z udziałem Nicolasa Cage’a. Ponieważ wszystko przebiegło bez zarzutu, a obie strony były zadowolone z efektu końcowego, Borgli zatrudnił ją po raz kolejny.
Scenografka mieszka w Toronto. Jej mama jest Polką, a nieżyjący już ojciec był Kanadyjczykiem. Zosia bardzo dobrze mówi po polsku. W naszym języku nagrała też swoją debiutancką płytę, a utwory na nią komponowała w Polsce, kiedy w 2021 roku przyjechała do Warszawy, by opiekować się chorą babcią. Muzyczny pseudonim Mackenzie to Szaio.
W branży filmowej scenografka działa już ponad 15 lat. Jeszcze w trakcie studiów na Uniwersytecie Ryerson (na kierunku Radio & Television Art) odbyła kilka staży w kanadyjskich domach produkcyjnych, ale pierwszą produkcją, przy której pracowała jako scenografka był film White’a Stillmana „Damy w opałach” z 2010 roku. Mieszkała wtedy ze swoją najlepszą przyjaciółką, Alison w Nowym Jorku. Pewnego dnia zobaczyły ogłoszenie na Craigslist, iż poszukują ekipy do filmu. Obie złożyły podania i obie dostały angaż.
Mackenzie przyznaje, iż ogromny wpływ na jej pracę ma polska kinematografia, głównie filmy powstałe w latach 50. i 60. Szczególnie wyróżnia „Matkę Joannę od Aniołów” i trylogię wojenną Andrzeja Wajdy.
Najnowszym filmem, przy którym pracowała Zosia jest „Drama” Kristofera Borgli. Scenografka opowiedziała nam jak doszło do tej współpracy.
– Niespełna trzy lata temu spotkaliśmy się z Krisem na planie „Dream Scenario”. Już wtedy zauważyliśmy, iż mamy podobną wrażliwość artystyczną i podobną estetykę. Bardzo lubię z nim pracować, bo jest typem reżysera, który potrafi słuchać innych. Ufa swoim współpracownikom i daje im wolną rękę (…) Dzięki wspólnej pracy nad „Dream Scenario” mieliśmy okazję się lepiej poznać, sporo czasu ze sobą spędziliśmy i to zaprocentowało w trakcie realizacji zdjęć do „Dramy” – wyznała.
Zosia zdradziła też, jak się jej pracowało z Zendayą i Robertem Pattinsonem.
– Bardzo cieszę się, iż w trakcie realizacji filmu miałam okazję pracować z Zendayą. To naprawdę wyjątkowa kobieta i artystka. Plan zdjęciowy to zdecydowanie jej żywioł. Jest chłonna wiedzy. Obserwuje, potrafi słuchać, gwałtownie się uczy i wyciąga wnioski. Pracuje się z nią komfortowo (…) Przychodziła na plan zawsze przygotowana, lubiła przegadywać wszystkie sceny i ciekawiło ją wszystko, co związane z produkcją filmu (…) To aktorka, która kocha swoją pracę i ma w sobie dużo pasji. I jest kreatywna (…) Rob natomiast był zachwycony, gdy po raz pierwszy zobaczył mieszkanie, w którym rozgrywała się spora część scen w „Dramie”. Bardzo mu się te wnętrza podobały – zdradziła scenografka.
Zosia nie omieszkała też zaprosić na kinową „Dramę” polskich widzów.
– Mam nadzieję, iż ta oryginalna komedia spodoba się polskim widzom. Ostatnio w Los Angeles odbyła się uroczysta premiera i odbiór filmu był zdecydowanie pozytywny – dodaje.
O filmie:
Piękni, zamożni i zakochani. Ich zbliżający się ślub będzie jedynie postawieniem kropki nad „i”. No chyba, iż do niego wcale nie dojdzie. Na kilka dni przed ceremonią, na jaw wychodzi szokująca informacja o przeszłości przyszłej panny młodej, która stawia ją w bardzo mrocznym świetle. Czy przyszły pan młody znajdzie w sobie tyle miłości, wyrozumiałości i empatii, by zrozumieć i wybaczyć? A może tu nie ma nic do wybaczania? Może wystarczy zaakceptować fakt, iż osoba, z którą chce się spędzić resztę życia jest po prostu kimś zupełnie innym niż nam się wydawało? Gdyby się nad tym spokojnie zastanowić, to może być choćby zabawne. Chyba, iż okaże się niebezpieczne.
Reżyseria: Kristoffer Borgli („Dream Scenario”, „Chora na siebie”)
Film w kinach od 10 kwietnia.










![Zdrowie psychiczne młodzieży w centrum uwagi. III Forum w świdnickim „Mechaniku” [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/04/III-Forum-Mlodziezy-w-Zespole-Szkol-Mechanicznych-w-swidnicy-10-04-2026-10.jpg)



