Miała być bezduszna urzędniczka i rzekome odebranie dzieci za "dwa piwa w lodówce". Miesiąc po wybuchu medialnej burzy wokół Rzeczniczki Praw Dziecka Moniki Horny-Cieślak, dziennikarz Wirtualnej Polski Michał Janczura ujawnił wstrząsające dokumenty dotyczące rodziny, której sprawa zbulwersowała opinię publiczną. Publikacja z miejsca wywołała lawinę komentarzy i postawiła pod znakiem zapytania rzetelność ferowanych wcześniej wyroków. "I to jest poważna praca a nie histeryczne wrzaski w studio" - czytamy w sieci.